Babę Zesłał Bóg

Album cover art for "Babę Zesłał Bóg" by Projekt Własny Styl & Rafi & Qlop

Projekt Własny Styl & Rafi & Qlop - Rap

Babę Zesłał Bóg

1 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Sheller, Qlop, Rafi] Bania u cygana, chora wiksa, bania u cygana hej Głośniej bit, głośniej bit, bania u cygana Trudno będzie, kurwa trudno Sprawdź, babę bóg zesłał, sprawdź Nagrywasz to już? Chujowo, chujowo, chujowo i chujowo (Marry Jane) Chujowo, daj Mixer jakąś wodę PDG Kartel tej, yo yo yo O której będzie Sheller? To co, już pizgać, tak? [Zwrotka 1: Sheller] Ja spalam to jak to robi Włodi Leszkiem popij, odpocznij to te obłoki I niczym Young Gotti, rap bez kopii Pozostawiam zwłoki jak parę gram konopii Nasz [?] niczym stuff mocny jak uścisk ala [?] Więc się baw, człowiek baw Każda dobra torba, przy torbie morda Weź sobie to wyobraź, piękny krajobraz Stuk i puk, coś u twoich wrót leży To babę bóg zesłał dla tego co w to wierzy Temu co się cieszy, zęby szczerzy Wygięty w trawie leży, powoli się nie spieszy Bo to nie ma sensu, będąc w takim miejscu Pięć gram, typów sześciu, babę zesłął bóg Weź nie stój w miejscu, nie stój w miejscu Wejdź, yo [Zwrotka 2: Rafi] Bóg zesłał nam babę o imieniu Marry Jane Czy my jej damy radę czy zostanie po nas cień Wątpisz, po tylu latach masz wątpliwości Zjaramy ją doszczętnie, zostaną skóra i kości Dość ci? Hola, hola, kręć następnego lola Bo taka nasza dola i taka boga wola By palić ile się da choć w chatach piszczy bieda To mój kawałek nieba, Sheller wie o co biega Za babą nie biegam, ona wie gdzie mnie szukać Zawsze jej otwieram kiedy do mych drzwi puka I choć w mojej pamięci już nie jedna luka Moim marzeniem palić baty grube jak bazooka Nie skuma tego żółtodziób co żółty dziób tak jak tukan Że bab to rodzaj białego kruka Spróbuj znaleźć coś takiego samego lub podobnego Tylko Marry daje nam ten niepowtarzalny stan [Zwrotka 3: Qlop] Bóg zesłał nam babkę i mam na nią chrapkę Dealer nie szkoła nie odwiedzam w kratkę Wduś no numer i zieloną słuchawkę, na próżno Czaję to powoli, za późno Ta dziwka z Simplusa już mi pierdoli Że jak marzę o impulsach muszę kupić nową zdrapkę Jebał cię pies i twoją matkę Teraz mam cel, załatwić babkę Jak nieraz na L bo odwiedzę jeszcze Żabkę Do Ganji dobrze mieć browców siatkę Postój przed klatką, spotykam typa Który skończył odsiadkę wcześniej, niezłe typy sypał Siemasz, masz? Nie masz, to nie wdaję się w gadkę Pizgam melę i sie wkurwiam, jak te mele mą sąsiadkę Pędzę czym prędzej na znajomą klatkę [Outro] Siema kurwa I chuj, macie babkę? No pewno kurwa Dzięki bogu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Shellerini
  • Rafi
  • Qlop