Obywatel MC

Lyrics
[Intro / Skrecze: DJ Cent] Wita cię... Ulicy prawdziwy głos Dawaj to na full! Wczujesz się w te rymy [Zwrotka 1: Kear] '79 jestem, pierwszy etap na kreskę Głodny, ciekaw... Świat na mnie czekał Nie wiedział, co ZOMO, co bezpieka I co chcą od ludu, co narzeka Jeden ucieka za granicę, manifest i ulice Drugi, gdzie podglądy studzi, armatka wodna Ziom celuje we własny naród broń Swąd łzawiących gazów – błąd Temu pod prąd mołotowy, kamienie I siła... co w prawdzie drzemie Budzi się ze snu polskie plemię, polskie miasta W radiu jenerał na dostępnych pasmach Na murach pędzlami hasła, dorastam Gdzie kartki na wędlinę, benzynę, masła Tam kawior, pasta, karnawał, zabawa Tu pierwszy maja pochód jak każe ustawa Teraz mówię, co chcę i mam brawa za to Wtedy matoł niejeden by ganiał za te teksty Baltony, Pewexy, pościł wschód, szał na zachód Dla dzieciaków słodycze, zza granicy paczki Jak znaczki zbierał niejeden małolat Po piwach puszki, opakowania od czekolad Jedno z grona, co dla [?] piły Ty masz staż i problemy wtedy były Skąd wziąć parę pierdolonych zł Do żyły złota na prawnych lukach Dobrze kombinować – też sztuka Się odnalazł ten, co dobrze szukał [Refren: Kear] Strajki, czeskie filmy, ruskie bajki Polsport, nie Nike'i; kraj taki, jaka historia Na teoriach utopi Dziś czas otwierać oczy, ten rap to doping [Zwrotka 2: Kear] Postęp od półek z chlebem i octem Do supermarketów, choć nie każdy cieszy się tu Od komitetu cenzury widowisk i publikacji Dostęp do rzetelnych informacji, a przy tym Prowokacji, bredni na łamach medii i ty Chłoniesz "Bary", "Idole" jak w ciemię bity Kupujesz na stadionie płyty w tunelu Fubu Jak wielu tanio chcesz? Spróbuj, bublem zatruj Jak delikwenta obrzęd voodoo Nie oczekuj cudu; kraj taki jaka większość ludu Wieśmaki i ekspansja z USA fast foodów Zbuduj symbol – rynek go zdepcze szybko W Bravo Popcorn hip-hop – mega cool, stary Co butik, koszulki z nadrukiem Che Guevary Radio Maryja – hipnoza starych bab Szukuj dary na nową furę dla ojca Rydzyka Polityka – się śmieję, nie troskam Straż marszałkowska wynosi posła Samoobrony Latynos, za te kino Oscar To K.O. zostaw media, zwyczaje W kraju, gdzie dwa razy więcej się wydaje, niż zarabia Nikt się nie przyznaje, a tymczasem Za tą! Kasę! Ława przysięgłych nie miała nic do niego Za tą! Kasę! Studiuje prywatnie prawo syn sędziego Żona konduktora ma co włożyć do lodówki Psy z drogówki jeżdżą na tirówki Za tą kasę kupisz wszystko i wszystkich Za flaszkę whisky czy baniek tonę Jak w swym procesie przysięgłych Al Capone Studio stocznia, Kear za mikrofonem [Refren: Kear] Strajki, czeskie filmy, ruskie bajki Polsport, nie Nike'i; kraj taki, jaka historia Na teoriach utopi Dziś czas otwierać oczy, ten rap to doping [Zwrotka 3: Kear] Moc bitu, wole ocb smoking niż garnitur Mam pomysł, co pozwala żyć mi tu Ty tu przestań na sąsiada majątek zerkać Się cieszyć zacznij, naucz w oczy patrzyć Mówić do celu, nie operuj za plecami Jak starsza pani czy zgred z wąsem Co palcami wytykają od lat w konfidencji Starych dat nawyki, zmienia się świat, on tęskni Chcesz, to beknij, nie chcesz tu zalewy przeżyć Musisz w coś wierzyć, musisz By osiągnąć coś, się przebić, musisz Narkotyki to nie sposób na złość, którą dusisz Z jednej strony widzę ludzi, co chcą I wiedzą, jak żyć, jak korzystać, joł Praca, pasja, podróże, kluby, dystans Niekoniecznie, jak się pisze w modnych pismach Z drugiej strony betonowe domy Sfrustrowane ziomy z planem O imieniu "Przetrwanie" I swoje miejsce masz ty, i mam i ja Bez sensu nienawidzić kogoś, bo mu los sprzyja Rozwijam – lista poprawek długa jak Wisła Wita cię agresja, nie życzliwość na ulicach Recesja, presja, co rusz to komplikacja Wkurwia jak inwigilacja przemysłowych kamer Ominąć cały ten zamęt – powiem uczciwie Będzie trudno, ale nie niemożliwie [Outro / Skrecze: DJ Cent] A gdybyś miał urodzić się znów? To tylko w Polsce I tylko tu!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Obywatel MC