PRINCE

Lyrics
[Intro] Four-five [Zwrotka] Czuję w powietrzu, że nadchodzą changes Nie wiem, czy dobre, czy złe Mówię im wszystkim, że bania ze stali (GIDAN, stop) A czasami siada jak pies Byku, wychował mnie stres I udawanie, że wszystko jest G A wszyscy wiedzieli, jak jest Dlatego mówię, że spoko, jak nie (Nie) Maluję obraz, nie wiem po co Częściej niż ojca widziałem mikrofon Jak widzę jej [szarat?], to gówno ma taki sam kolor jak złoto (Jeb—) Jeb się, kurwo, pizdo, cioto Co mam nawijać, że rucham i ćpam? Nie chcę—, nie chcę dram Ciągła rozkmina, jak zmienić ten stan Mogę być—, mogę być sam Whatever it is, ten toes down Już nic wam, kurwy, nie dam I tak dałem za dużo szans Dopóki ten bеat ma bounce Mam wyjebane, co robi się tam Co do chuja, co do pana Big onе, big four-five Trochę polski, trochę English Dałem jej minute, zapodam Ci both Took my shit, [?] ever flow I'm on the Blava, active, gone Znam tą mordkę w lustrze Nie zrobią tu tego jak on ("Prince Of Poland") Zaczyna się gra o tron
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Polskii