Zerwani ze smyczy

Album cover art for "Zerwani ze smyczy" by Pokahontaz

Pokahontaz - Rap, Polski Rap

Zerwani ze smyczy

0 Plays

Duration: 3:22

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren: Fokus] Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset [Zwrotka 1: Rahim] Jak igły w stogu znowu szukam sposobu By zerwać smycz, dać w rezerwat chodu Namaste! Przerwa, dzicz, za miastem obóz Gdzie lokalsi nie znają mnie i mych wyrobów Kij, czyj rachunek wytyczy kierunek globu Wikt i opierunek, mam meldunek bez kodu W tyle wizerunek, tam odfrunę jak łobuz Byle z weną hobu i niech budzi mnie kogut [Zwrotka 2: Fokus] Świat pędzi szybko, wciąż miga za szybką mi Ja rzucam wszystko i telefon w kąt, dziś Idę jak Bond byczyć się z moją blond gdzieś W nieznany ląd odnaleźć swój sweet spot Uciekam stąd, zrywam niczym ze smyczy Systemu błąd mnie odtąd nie dotyczy Idę pod prąd w ciszy zaszyć się w dziczy Zniknąć, robić hip-hop i coś, co się liczy [Refren: Fokus] Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset [Zwrotka 3: Fokus] Zmień biuro w New York na urlop i kurort Daj wolne fakturom, rozstań się z klawiaturą Urok, czarując, rzucił kontakt z naturą Patrz, chmura za chmurą, popraw to miksturą lub Asymilując się z literaturą Spokojnie, masz wolne, dowolnie jak czując Dekonstruując i rekonstruując Ze wspomnień myśli powolnie dryfują [Zwrotka 4: Rahim] Jadę Po piękny widok i sprawy, które za tym idą Suchy prowiant, bidon, zimny browar, gibon Ścieżka zdrowia, wigor! Przebieżka przez poligon Myśli wyścig, rygor wnika za horyzont Freedom! Albo coś w ten deseń, lecę w eter Kiedy łapię zawiechę jak pecet Szybki desant, łap depeszę, na deser Antydepresant ku uciesze – tap REset [Refren: Fokus] Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset Yo, świeży powiew, przekładam zwrotnice w głowie Nic nie powiem, dopóki nie zrobię Nic, i widzę cel, i lecę, i polecę Tobie To, robię sobie go, bo potrzebny mi reset

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Fokus
  • Rahim