Błędne koło

Album cover art for "Błędne koło" by Pokahontaz & LotDrozda

Pokahontaz & LotDrozda - Rap, Polski Rap

Błędne koło

0 Plays

Duration: 3:39

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Rahim] Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się odpierdolą! Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się od- [Zwrotka 1: Rahim] Szydzę, widzę obraz, a na nim krajobraz, w którym Wchodzę do tej samej rzeki po raz wtóry Choć to niemądre i nie skumam w mig koniunktury Ciągle ciągnie mnie tam coś jak wyścig szczury Pali się czerwona lampka, (a) zero wniosków Cofam się jak płyta Bambka, rysa na wosku Życie zawisnęło mi na włosku zaś, ja w proszku To kolejna żółta kartka! Dał ją los tu Ku przestrodze! Trzymam wodze, a nie dowodzę O skubany kłody stawia mi na drodze! Dostrzegam zło, a jednak wchodzę w to i sobie szkodzę Co dzień w autodestrukcji głodzie Zbyt zuchwale może orzeł, może reszka By co poniedziałek jak kit wciskać restart Byt na szale, spryt chyba znikł! Cienka kreska Co nie jest tak? Przestań. Wiesz, że jest tak! [Refren: Rahim] Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się odpierdolą! Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się od- [Zwrotka 2: Fokus] To jak na duży stół, dać ciut za mały obrus Sam samego siebie okiełznać i brać na powróz Znów niczego nie wiem, wyruszam w tą samą podróż Gdzie świat wisi na włosku i buja się na ostrzu Wciąż robię to samo i liczę na inny skutek Rano łzy i smutek, a z lustra śmieje się głupek Znów zaciskam kły, jestem na siebie zły Jeśli to jesteś ty, mamy tę samą walutę Zaklinam rzeczywistość z minuty na minutę Mam zawsze zajebistą wymówkę niczym klucze Te myśli są zatrute, wiem, pamiętam naukę Jestem człowiekiem z blizną, bo życie to Bas Rutten Nie poddam się, nie umiem i nie znam tego słowa Mam swoją dumę, mogę ciągle zaczynać od nowa Dopóki nie zrozumiem, czego chce ta zła połowa Wybacz, zobacz chyba ma głowa wybuchała jak supernowa [Refren: Rahim] Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się odpierdolą! Kręci się te błędne koło Podstępnie nęci mnie, szepcze dołącz Skoro skręcić chcę i wzbić jak gołąb Natrętne chęci w tle niech się od- [Zwrotka 3: LotDrozda] Chce tylko pisać o tym, co widzę wokół jak nikt Od świtu do zmroku od bitów, od osób za free Do featów prosów, z których żaden nie dograł mi Chociaż niepokój mi puka do drzwi Otwieram, lookam i nic, na podkład jak Max Faktor Każdy z nas raz na sto, wraz z MaxFlo, kolo Chcę zjeść ciastko i mieć ciastko To błędne koło i nie mogę zasnąć Bo czuję, że coś się kroi i nie daje to spokoju mi Prędzej dałbym się pokroić, niż chciał być pokroju ich Muzyka w pokoju - cisza brzmi dla mnie jak krzyk Widmo każdego z wyborów, rozliczam sam siebie Z tych złych szans, sporo by końcem tu była opcja Samsona Chcę się wbić jak gołąb, lecąc nad posesją Tysona Robię to samo w kółko, jakbym miał nerwicę natręctw Nie jestem szczery przypadkiem, ja jestem szczerym przypadkiem!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • LotDrozda
  • Rahim
  • Fokus