Tym razem (DJ 600V Remix)

Lyrics
[Zwrotka 1] Czas przyśpieszył, czujesz, szybciej tu leci Pokój dla po koncertowych nienarodzonych dzieci Wokół mnie banknot, kredytowa Wszechmogący złoty zamiast Boga PiH solo, daleka droga Robisz za ogon, to jej nigdy nie pokonasz My autostradą, po prawej przerywamy pas Kurwy, które wpadły w trans, nie kocham was Tajna Tatiana, oferta limitowana Ostro wzięty zakręt, mogą znaleźć nasze ciała Nie tym razem, na szyi srebrna równowaga Balans, powaga – nie wyrabiasz, to wysiadasz Głupota i rozsądek w aferze w pojedynku Tym razem wyszliśmy cali z labiryntu Bez paniki, dekompresja? Olej Piję z gwinta, nie ma polej [Refren] Dużo się zmieniło, że ja pierdolę Tym, tym razem Czas uczy człowieka, ty znasz tą szkołę Tym, tym razem Bity wkurwione, lеkko nie ma Tym, tym razem Dziś na trzeźwo, jutro trzеba się najebać Tym, tym razem [Zwrotka 2] Pech tym razem zwrotkę otwiera Ciągle w akcji widzisz na rozjazdach W hotelu afera, na myjkę chcą zabierać Wykręcone ręce, prawo do milczenia (Ta) Czuję, że żyje, czuję, że umieram 1,96 promila – tak się bawi pierwsza liga To więcej gotówki, to częstsze klubówki Spalone domówki, to wszystko tym razem Wyższe gaże, dziury same dzwonią Skomląc, że się chętnie popierdolą, jakbym był żigolo Wystarczy świeże polo, cieknie z cip Tym razem PiH Pih, nie do radia hit Nie bierz przykładu, bo nie jestem model Mówią, że jem, śpię, piję i tylko pierdolę To naprawdę wolę, sam nie szukam wrażeń Dużo się zmieniło [Refren] Dużo się zmieniło, że ja pierdolę Tym, tym razem Czas uczy człowieka, ty znasz tą szkołę Tym, tym razem Bity wkurwione, lekko nie ma Tym, tym razem Dziś na trzeźwo, jutro trzeba się najebać Tym, tym razem [Zwrotka 3] Dysko kluby trawią moje miasto jak nowotwór Robaczywe w środku, DJ wali pod chuj Dwieście kilometrów dalej, dalej, dalej Trzecia edycja, 600V, tym razem Nagrywki w schronie, zgon po zgonie Skandalicznie jestem w swoim żywiole A widzę tych MC's – na scenie dancing Skaczą (Skaczą, skaczą), ale nie pod swoje wersy Każdy z nich pierwszy przepuści to xero Nie ma gry fair, niech słodkie rzeczy robi ferero Kulturoznawcy hip-hopu na bank to zjebią Zrównają z ziemią, nieobiektywnie ocenią Nie są zemną, ściemnią – nota będzie inna Żałosne dziury, które szczą po windach Chłopaczyny i tak nawiną swoje szesnastki Nieważne, kto na nas patrzy – tym razem! [Refren] Dużo się zmieniło, że ja pierdolę Tym, tym razem Czas uczy człowieka, ty znasz tą szkołę Tym, tym razem Bity wkurwione, lekko nie ma Tym, tym razem Dziś na trzeźwo, jutro trzeba się najebać Tym, tym razem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pih