Niepisane Prawa

Album cover art for "Niepisane Prawa" by Pih

Pih - Rap, Polska

Niepisane Prawa

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Tu gdzie żyjemy wciąż niepisane prawa Gnidy tuczą się padliną, nic nie wiedzą o zasadach Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy Niepisane prawa, niepisane prawa [Zwrotka 1] Lamusy na połyk garść zardzewiałych gwoździ Ich wielkie słowa dziś nie mają najmniejszej wartości Każdy się zarzekał – wykute w kamieniu Zasady z czasem jednak uległy skurwieniu Niedotrzymane obietnice, morda jak pisuar Zachowaj się jak trzeba, za przysługę przysługa Przeżycia sztuka skupia się na pożycz… dasz? Opróżnią ci kieszenie, śmiejąc ci się prosto w twarz Słabość ludzi gubi, rzuciłem perły przed świnie Dziś dobrze widzieć twój upadek skurwysynie Gdybyś zapomniał - przypominam, witam w piekle Jedna kula, wszystkie kręgle [Refren] Tu gdzie żyjemy wciąż niepisane prawa Gnidy tuczą się padliną, nic nie wiedzą o zasadach Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy Niepisane prawa, niepisane prawa Niepisane prawa, niepisane prawa Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy [Zwrotka 2] Farmazon gonisz, banknot fałszywka To marne życie, na pół tylko gwizdka W oczach masz ości, ciężko na bani Wśród ludzi szczur, zły samarytanin Idziesz chodnikiem, wzrokiem na boki Nosisz przy sobie worek na swoje zwłoki Tu w czarnych barwach przed tobą pejzaż Możesz nie wierzyć, dziś dzwoń po księdza Takich jak ty tu się poniża Niech będą zgrane kamień i szyja Życie, z którego już nie uciekniesz Jesteś kurwą, to kurwą kurwo zdechniesz [Refren] Tu gdzie żyjemy wciąż niepisane prawa Gnidy tuczą się padliną, nic nie wiedzą o zasadach Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy Niepisane prawa, niepisane prawa Niepisane prawa, niepisane prawa Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy [Zwrotka 3] Nie wpierdalaj się w rodzinę innego mężczyzny Trupy niedoszłych kochanków płyną wiosną brzegiem Wisły Bez różnicy, jednonocny odpał, czy nawyki Nie tłumaczy cię alkohol, ani narkotyki Zło i kurestwo zwycięża się agresją Człowiek, który nie ma nic do stracenia i jest pod presją Zabierz brudne łapy, to rzecz święta Zanim ktoś cię zgasi, do kieszeni schowa peta Taki jak ty stulicowy śmieć i fałszu bagno Życie między niekłamstwem, a nie do końca prawdą Spluwam na to, słowa tną jak żyły brzytwa Czujesz się jak dziwka, mój charakter pisma [Refren] Tu gdzie żyjemy wciąż niepisane prawa Gnidy tuczą się padliną, nic nie wiedzą o zasadach Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy Niepisane prawa, niepisane prawa Niepisane prawa, niepisane prawa Kontrola trakcji sprasowane łby Życiem, które z was wycieka nakarmione będą psy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Pih