Nie wiesz co spotka cię jutro (Duże Pe Diss)

Album cover art for "Nie wiesz co spotka cię jutro (Duże Pe Diss)" by Pih

Pih - Rap, Polski Rap

Nie wiesz co spotka cię jutro (Duże Pe Diss)

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Hehehehe, ej Pe... Pedrylku?! Te twoje "Post Scriptum" to wiesz? Tak jak napisałes – jedna godzina Jedna godzina – dałeś dupy z zegarkiem na ręku Jak rasowa kurwa W jedną godzinę dałeś kolejny hymn tirówek Gratuluję [Bridge] Nie wiesz, co spotka cię jutro Nie wiesz, co spotka cię jutro Nie wiesz, co spotka cię jutro Nie wiesz, co spotka cię jutro [Refren] Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć [Zwrotka 1] Karalne groźby? Jak konfident słowa dobierasz Chcesz widzieć mnie w pace? Masz gadkę frajera Chuj ci w pikawę, jesteś pies, zwykły kundel Którego serce ma wiecej pokoi niż burdel Jestem z innej gliny, z daleka skurwysyny Nogi z waty szmaty macie, jak się widzimy Wiesz gdzie żądlić? Te wasze koszerne nosy, leszczu z talią osy Wbij się z nim w pornosy To, co robisz, ten onanizm – to nie rap, to origami Za który pijani fani money wcisną ci za stanik My rap tu gramy i mamy na hardcore patent (ja) Chciałeś być wampirem, ale pijesz krew z podpasek Nóż ci w plecy kurwo i nieważne co potem Wołasz kumpli na pomoc i nazywasz siebie kotem? Zobaczysz na wyjeździe, co to znaczy beef z Pihem Kiedy cała sala kurwo prosto w ryj ci krzyknie: ([?]!) Masz przejebane w Wawie, cisza, spokój ci się marzy Chuj z mięsem, będziesz spierdalał ze sceny od warzyw Mezo ci opowie, co to życia szkoła (a jak) Od jego ud na głowie nosisz zakola [Refren] Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć [Zwrotka 2] Te twoje dissy? Wszyscy się śmieją z tego cyklu Teraz co? Nagrasz erratę do post scriptum? Brak pomysłu na diss nazywasz wolnym? (cisza) I ten twój beat, pod którym nikt nie chciał się podpisać (haha) Jakie koncerty? Z żalu musisz być pijany Powodzenie większe mają wdzięki sześćdziesięcioletniej damy Niż twoje płyty; umiesz, więc to przełknij Liczone w sprzedaży na marne setki Duża kurwa chrzczona szczochem na szkolnym murku (aha) Ksywa, wizerunek – stworzone przy biurku (aha) Wbij się na net, napierdalaj tam posty (aha) Ochłoniesz, ręczę, jak dostaniesz na pysk tosty Zastanawiaj się znajdo, co będzie teraz Żeby mieć w kawałku refren. musisz moje słowa śpiewać Nie jesteś nawet one hit wonder, mowa? Remik do mnie dzwonił wczoraj, "robisz hip-pop" – jego słowa Przyznał szczerze, że cię jadę, posłuchaj Rap Eskadra zapłaci mi, żebym cię ruchał Poniedziałek, dla tych co odeszli – pokój Takie tępe kurwy jak ty zbijać trzeba z tropu Kręć dupą, kręć w UMC mokrej koszulce Z tymi ruchami sprawdzasz się na rurce Rozdziawiasz mordę jak dupa po biegunce To już wkrótce (ej), to już wkrótce (ej) [Refren] Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć Nie wiesz co spotka cię jutro Strach, wiesz, jest naturą ludzka Trudno, kamufluj się, maskuj Zgnoić, skurwić, stłamsić, zaszczuć [Zwrotka 3] KRS-One? Złe info nimfo, czuję twoją niemoc Ode mnie jak od niego kiedyś – seks i przemoc Jesli rap to polityka, Tusk jest dumny z syna Jak tato szmato pracujesz na kominach Ty i ten twój urojony iloraz (iloraz) Kurestwem zdarty jak zelówki akwizytora Te-Tris z Białego? We łbie jebie ci się kolo Pedalstwo w głosie, zadaję kłam tym słowom (a jak) IGS - "Na klucz"? Żabojad, jesteś trefny Po francusku tylko w UMC bezbłędny Bezzębny ssaku, Małysz dzwonił w kozaku Dziś od trzepania nosisz chuja na temblaku Ty wiesz co łączy NKWD z przeziomem (przeziomem) Przecież kłaniasz się w pas nie od dziś w tamtą stronę (a jak) Tyle czasu po grzbiecie ten wers cię trącał Że na pancz o szantach odpowiadasz po czterech miesiącach Odwołałeś koncert, odwołałeś bitwę, sorry Jeszcze chwila cię sprzedadzą, będziesz namierzony Ruszyłem ciebie kurwo, ty już płaczesz – "On jest zerem" Kurwa mi napyskowała, krzyczy, że jest bohaterem Wbiłes chuj w serce kobiecie, jak ona wyglada? Masz w krzywym zwierciadle dziewczynę Bonda Znów powiesz: "O Boże! Jak on tak może?" Wolę napastować łapę niż dorobić ci poroże Nie odpowiesz, dziś już sobie pójdziesz Zamiast skakać jak menda po niedomytej kurwie Umywam ręce, nie ręczę co ci stanie Wiele osób chce cię złapać, ja tego nie chciałem... [Outro] Na beacie jeszcze raz Sherlock, jaka Cisza i Spokój? Ci-Ci-Ci-Cipa i Konus, jeszcze raz, aha Ej, jak jesteś pewny to nawi gdzie mieszkasz, rozumiesz? Kurwa, musiałbym ci pokazać wszystkie smsy jakie dostałem Żebyś wiedział kto chuja na ciebie wykłada, rozumiesz? Ej, straszny z ciebie łupieżca Kurwa, grasujesz i zabijasz jak wąglik Kurwa, niech cię chuj! Obywatel miasta od dwóch pokoleń, kurwa Liznął kurwa pańskich manier, przeczytał dwie książki I kurwa filozofa udaje... Ema, ema!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Pih