Było Jak Było, Jest Jak Jest

Album cover art for "Było Jak Było, Jest Jak Jest" by Pih & Bonson

Pih & Bonson - Rap, Polska

Było Jak Było, Jest Jak Jest

2 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Pih] Było jak było, jest jak jest… Tu nikt nie próbuje naprawić świata… Na moim podwórku… Jest jak jest… [Zwrotka 1: PIH] Na moim podwórku… Degradacja rozpisana na rozdziały, jak po sznurku Tylu tu doświadczonych samobójców Nie wyciągaj do mnie tej przestrzelonej graby Te pół litra nie załatwi honorowej sprawy Jak kraść to kraść, swoje wyszarpać Nie masz czasu na depresję i żeby się rozpłakać Niejedną ścieżkę, chodnik zarosły chwasty Żeby na to nie patrzeć podkręcam basy Teraz wiesz, że stara kurwa to żadna strata Świat uwierzy łzom, tym bardziej łzom Judasza Kiedy idziesz drogą przykrych pomyłek Lepiej być samemu, niż z kimś na siłę Taka prawda o nieprawdach, liczy się tylko utarg Straszna chujnia, że aż boli ich dupa Twój hajs to mój hajs, na koncie szeleści Wersy, co sodomizują leszczy [Refren: Pih] Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły [Zwrotka 2: PIH] Los dopierdala na schaby, co jest dziewczynki? Pieprzyć wasze kolorowe drinki Kurewstwo na oczach grubo się mnoży Jakiś wór na nasienie, z Odlotów, przyjął depozyt Tu prawie każdy ma problemy z pornografią Robi brudne rzeczy, o ile inni nie patrzą Miłość, fałszywa miłość, to jest przekleństwo Rozwód często dłuższy, niż małżeństwo Ciężkie życiorysy, na nich rysy życia Jak starego przyjaciela ból przeszłości witasz Jeszcze wczoraj robiłeś swojej miss minetę Dziś na dołku próbujesz wysrać skitraną fetę Ludziom psują się tryby, chodzą w dziurawych butach Na tyle w tym temacie o atrybutach Ważne są rzeczy ważne, to prawo pięści Mam wszystko - chce więcej, hajs na koncie szeleści [Refren: Pih] Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły [Zwrotka 3: Bonson] Jak się wali to już wszystko, tak żeby nie zostało nic na blacie Szepcze mi diabeł, mój najlepszy przyjaciel Sąsiadka wypierdala rzeczy męża za parapet Do ucha szeptał diabeł, mój najlepszy przyjaciel Było jak było, ale siedzieliśmy w bagnie razem Dziś jest jak jest, ale ciebie tutaj nie ma z nami Mimo, że czasem sobie myślisz, do nich zajdę czasem Zazdrość ci nie pozwoli przybić graby Ja w kółko słyszę, że tu jestem dzieciak Że już po wszystkim, a ja jeszcze czekam Że już nie wróci to co było i w ogóle, po co głupio się uśmiechać Kiedy wszyscy tylko chcą zobaczyć cię na dechach Kiedyś słuchałem tu, że jestem nikim Że już po wszystkim, że głupio myślisz Kiedyś słuchałem kurwa wszystkich Pójdź, tak, zrób to… Gdy się obudziłem, było już za późno [Refren: Pih] Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły Tu było jak było, jest jak jest Pełny żołądek, nie delektuj się… Jedz… Nie ufaj ćpunom, wypadną z gry Ty… Idź po swoje, zapierdalaj jak zły

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonson
  • Pih