Papieros (skit)

Lyrics
[Intro: Deep] Jestem jak papieros 170 centymetrów owiniętego w białą bibułkę skóry człowieka Ktoś zapala mnie miłością Zaciąga się kilka razy i zostawia wśród popiołu bym dogasł Raz, drugi, trzeci Ulatuję z dymem i sam nie wiem, ile jeszcze mnie we mnie zostało Boże, nie pozwól, bym stał się niedopałkiem Snującym się we własnych myślach bez celu Nie chcę być taki, jak oni Zużyci, zduszeni, przepaleni brązową, smolistą beznadzieją... [Zwrotka: Hans] Wdech, wydech, puszczony z dymem Czy masz jeszcze siłę i ile jej jest Aby płonąć tak mocno jak chcesz Tak długo jak chcesz, i nie spalić się Popij (Popij) dużo (Dużo) Aby oddalić ten dzień Gdy popiół (Dużo, dużo) zostanie, ty będziesz jak cień Nieba nie będzie już, zostanie cień I żar dogasający w Tobie (W Tobie) Który kiedyś przypominał pochodnię (Pochodnię)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Hans (POL)
- Deep (POL)