Pamiętam o Tobie

Album cover art for "Pamiętam o Tobie" by Pięć Dwa & Żabenz

Pięć Dwa & Żabenz - Rap, Polski Rap

Pamiętam o Tobie

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Żabenz] Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa [Zwrotka 1: Żabenz] Robię to tak jak chcę, a nie tak, żeby to sprzedać Nie potrzebuję blunta, mam dar, co spadł mi z nieba Miałem loty jak Ikar, duszę artysty jak Dedal Wylądowałem w miejscu, gdzie nic już nie mogę zjebać Pikowałem w bagno, ale ktoś miał na mnie plan Nie czytałem pisma jeszcze, więc Bóg zеsłał mi rap AK-47 płyta "Autopsja" podbiła w górę Wątpię, że to dotrze, ale Adam, dzięki za ratunеk Bonus RPK nauczył, bym szanował matkę bardziej AK-47 rzucił koło, gdy tonąłem w bagnie Małach usunął fałszywe twarze z moich kręgów Hans 52 Dębiec rap zaszczepił w 7-letnim sercu A to, co robią dzisiaj, to co wam da Puste wersy o ruchaniu, ćpanie, łatwe hajsy, blunt W jednej linii całe płyty ich to wyjebać na śmietnik Jeśli teksty te są prawdy, to czas już do terapeuty [Refren: Żabenz] Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa [Zwrotka 2: Hans] Nie zdjąłbym z siebie odpowiedzialności za te słowa, nawet gdybym mógł Niejedna historia człowieka zwalała mnie z nóg Kiedy splatały się ścieżki jego życia, moich słów Z poszarpanych nici tworząc mocny, gruby sznur Prawda nieraz dotykała i zabolało znów Boli po coś zwykle, abyś zrozumieć coś mógł Mimo, że nie widzieliśmy się nigdy na oczy Ty byłeś ze mną, a ja z Tobą każdej nocy Kiedy lęk przed życiem był silniejszy niż przed śmiercią Słowa piosenki przytrzymały nad krawędzią I ten zapleciony gruby sznur się nie zerwał Było blisko, centymetry od nieszczęścia A może właśnie niezwykłe jest jak to działa Z wnętrza człowieka wychodzi intencja, słowo, myśl I płynąc swobodnie przez eter, do kogoś trafia Z taką siłą, żeby zmienić go teraz i dziś Dziękuję wam za dobre słowo dobrym słowem Mamo, wiem, mamo, umiem, tylko to najlepiej robię Muzyka ma dotykać tego, co nosisz w sobie Kiedy zacznę w tą wątpić, to mikrofon odłożę [Refren: Żabenz] Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa Pamiętam o Tobie, wybija mi beat pikawa Dla mnie odsłuch to aplauz, no bo na chuj mi te brawa Pada bateria, tekst poszedł w pizdu, prawie zawał Tak bardzo kocham rap, że dla mnie to już nie zabawa

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Żabenz
  • Hans (POL)