Nuntius Preorderus

Album cover art for "Nuntius Preorderus" by Pięć Dwa

Pięć Dwa - Rap, Polska

Nuntius Preorderus

0 Plays

Duration: 3:01

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Wybije dzwon, po dwakroć, wybije dzwon Dzień spłoszy cień i w ciszę zmieni noc Umysł snem spowity zerwie do galopu serce A nadejście posłańca obwieści blask jutrzenki Przekaże dar, dostojnie, przekaże dar Chwila ta zaśpiewa pieśń w zamęcie świata Gdy wyczekany prorok złoży go na twoje ręce A nadejście posłańca obwieści blask jutrzenki [Zwrotka 1] Roku dwudziestego, nieznanego dnia, szóstego miesiąca Studiów nie kończyło a ze studia wyjdzie Zwierze nieznane z klatki ZOO uwolni się Przegryzione sznury w potłuczonym szkle Sierść linieje, dwa pięciogłowe szczury uwolnione z pęt Blask ciemnieje, gęstnieje powietrze i przepełnia je lęk Łzy gardło będą dławić, uszy będą krwawić Sumienia gryzły, aby je naprawić Krew troista, żal i pech dwóch tu na raz a raz ich trzech Dwoi się i troi ten co zmienia w rzeczywistość w sen Oszczędzi Ciebie ale siebie nie będzie szczędził Żyły wypruje, flaki wypruje z powodu tego co jest w nim Przymus by uzewnętrznić z którego on nie chce się leczyć Zatraca się i wywraca duszę na lewą stronę Zdycha na co dzień ożywa na trackach, nie wie czy miał żonę Rodzina to zwłoki te widuje na co dzień On w sobie zbiera się i mówi, że to koniec Lustro nie okłamie Cię i prawdę powie Tobie Nocą wracasz tu i dół sobie kopiesz, tak Dół! Wykop sobie dół! Echo niesie głosy i nie ma w nich prawdy nic To tylko słowa przepowiedni pewnych tajemnic Wypatrujcie mnie piątego dnia o świcie O brzasku patrzcie na wschód A posłaniec dary swe złoży wam u stóp [Refren] Wybije dzwon, po dwakroć, wybije dzwon Dzień spłoszy cień i w ciszę zmieni noc Umysł snem spowity zerwie do galopu serce A nadejście posłańca obwieści blask jutrzenki Przekaże dar, dostojnie, przekaże dar Chwila ta zaśpiewa pieśń w zamęcie świata Gdy wyczekany prorok złoży go na twoje ręce A nadejście posłańca obwieści blask jutrzenki [Zwrotka 2] Kurier człowiekowi wilkiem chociaż nie ma wilczych kłów Kiedy czekasz jak na szpilkach, to telefon milczy w grób Gdy Cię nie ma dzwoni z ryjem, że przyjechał tera tej Jego nie interere, terefere, bo będzie far away Rządzi tu jak Pan Bóg, Ty pędzisz na bij zabij Jak z Abu Dhabi do dom aby stanąć mu vis a vis To jednych bawi, drugich szlak trawi, ziemię gryzą Spadają na bruk jaja kiedy widzą w drzwiach awizo Teraz to go goń, tej, umów się na one day Kombinuj, terminów nie ma, szukaj ich w gruzach Pompei Będziesz chyba musiał jechać do parceli zDycHaL WDuPeD, Uups! reklamacje www.pl Wyciągnie brachu, para chłopaków cię z tarapatów Do digipacku dodamy CD na tych cudaków My rozwozimy sami jak Hitman tu cold i bold Jak w banku masz, zamawiaj od pięć dwa to Tölgy Föld I Tölgy Föld, a w niego wbity jak krucyfiks Nawet pucybut, pozna że to Dębiec, kruca fiks! Przesyłam wam tu nieśmiertelny list Ananas, cannabis, jeszcze przyjdzie czas by powspominać Peace

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deep (POL)
  • Hans (POL)