Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Lyrics
[Refren] Kolejna bezsenna noc, gdzie jesteś siostro? Mija miesiąc mija rok, gdzie jesteś bracie? Pękło na pół życie nam, gdzie jesteście? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie Kolejna bezsenna noc, gdzie jesteś siostro? Mija miesiąc mija rok, gdzie jesteś bracie? Pękło na pół życie nam, gdzie jesteście? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie Kolejna bezsenna noc, gdzie jеsteś siostro? Mija miesiąc mija rok, gdzie jеsteś bracie? Pękło na pół życie nam, gdzie jesteście? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie [Zwrotka 1] Pusty pokój - co dzień go mijam Jest głuchy i cichy, a tak pełen wspomnień to mnie dobija Dławi mnie w gardle gdy wchodzę tam dzisiaj Boję się tego spokoju - tak martwa jest ta cisza Stoję zastygam tu w progu znów - tu nic nie słychać Myśle czy kiedyś gdy wejdę - to znów mi naubliżasz Jak zawsze gdy wpadałem przez drzwi na szybko coś cię spytać Złość trwała chwilę jak zawsze mówiłaś - no weeeź Potem jak dwa debile za chwilę - śmialiśmy się z czegoś do łez Tęsknię za tobą i oddałbym połowę siebie by ciebie tu mieć Leżą rzeczy twoje tak jak je tu zostawiłaś siostro! Nie sprzątam ich bo się boję, że mam do czynienia z jakąś klątwą Że gdy je wyrzucę to wyrzucę ciebie i znikniesz bezpowrotnie I umrze nadzieja i nigdy nie wrócisz do domu, rodziców i do mnie A my jak skamieniali spróbujemy ruszyć gdzieś Nie wiedząc co się z tobą stało czy żyjesz czy też nie [Refren] Kolejna bezsenna noc, gdzie jesteś siostro? Mija miesiąc mija rok, gdzie jesteś bracie? Pękło na pół życie nam, gdzie jesteście? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie Kolejna bezsenna noc, gdzie jesteś siostro? Mija miesiąc mija rok, gdzie jesteś bracie? Pękło na pół życie nam, gdzie jesteście? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie [Zwrotka 2] Zawsze wesoło wracałeś ze szkoły najmniejszy w klasie z za dużym plecakiem W czapce z pomponem czerwonym zrobionym na drutach przez babcie W kurtce northface'a z lumpeksa, czerwona - jedyna w klasie Widać cię było z daleka, okno wychodzi prosto na klatkę Choć starszy dekadę to sztamę mieliśmy od zawsze z moim bratem Z dziesięciolatkiem mieliśmy więź jakby był moim bliźniakiem Więc czułem że jest coś nie tak, nie brałem tego poważnie Wykipiało mleko, rozlało się jak nigdy po całym blacie Żołądek miałem ściśnięty i wziąłem się za sprzątanie Gdy skończyłem i spojrzałem w okno zmroziło mi serce Zrobiło się ciemno na dworze, a ciebie nie ma tu jeszcze Oczy bolały mnie od wypatrywania w czerwonej kurtce chłopca Bolą do dziś, codziennie tu stoję - patrząc z tego okna Nikt nic nie widział nikt nic nie wie, winię się że nie poszedłem po ciebie Tamtego dnia ślad zaginął, może w za dużym plecaku schowany Gdy widzę w czerwonej kurtce chłopca serce mi krwawi z otwartej rany
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Hans (POL)