Plan B

Lyrics
[Zwrotka 1: Pezet] Ty miałaś wszystkie noce dla mnie, gdy były wszystkie oczy na mnie wtedy A jak byłem na dnie, to szukałem głębi Czasem zanim spadniesz, no to czujesz jakbyś latał Więc Ci wtedy z nieba spadłem, ale trochę tak jak szatan Więc dziś wychodzisz więcej, nosisz mniej Rzadziej odbierasz, częściej się rozbierasz, kiedy wschodzi dzień To dopiero wracasz, głowę odwraca w nocy Bóg Miasto ma kaca, ciężko jest wybrać z tylu dróg Tu można zostać albo wracać, każdy uciec chce Życie przytłacza, każdy rację ma jak z WTC Ja 911 wolałem mieć na masce I wciskam gaz tak mocno, jakbym uciec chciał na zawsze [Przejście: Pezet] Gaz, lewy pas, biorę hajs i biorę coś na wynos Ty masz lewy paszport i hajs, tu nigdy nas nie było [Refren: Pezet] Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz [Zwrotka 2: Mata] Znowu mnie pytasz czy wyjadę, jak przylecą drony Z Tobą do Barcelony pić na plaży aperole Chyba zostanę jednak, tak, jestem popierdolony I już nie raz celowałem sobie bez powodu w głowę Mój człowiek ma dwa telefony, 24 na dobę Kręcą się biznesy u nas, a nie płyty winylowe Dajcie klucze mi do miasta, już mam wiolinowe Patolove zanim osiemnastak dawno odhaczone Matczak, najmłodszy co go znasz Jak idziemy przez Krakowskie Przedmieście To mnie prosi Twoja matka o zdjęcie Uśmiechamy się sztucznie, ale będziemy żyć wiecznie Pewnie podejrzewałeś, że w tym składzie zrobię refren Ale jeszcze nawet nie jest na to moment Ty też olej, co by chcieli, żebyś zrobił i zrób swoje Nie ruszam się ze szczytu, za długo byłem na dole A jak wypierdolę się znów, to znów wezmę to, co moje [Refren: Pezet] Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz [Zwrotka 3: Kaz Bałagane] Po co pokazujesz te ćwiczenia na brzuch Jak Ty robiłaś sobie lipo, a nie trening za dwóch Na Insta tylko solo tripy i do tego seafood A Kazek to naprawdę lata, ale bardziej jak duch Ja to nie wierzę w tą drogę, która tu stworzyła Jacka Jak jebnęły dwie wieże, słuchałem płyty Pezeta Świstoklika miałem w szklance MDK Wita biznes, a gadasz jakbyś dziada chciał w plecak Nie mam planu B jak NBA YoungBoy Nie policzę sztuk, co straszyły czarną magią Szukasz biby, żeby trafił się księciu Tu jest zlot aspergerowców, tak jak jeden z dziesięciu [Refren: Pezet] Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz Ona chciała mnie, potem nie - bo nie miałem planu B Jak spadałem, to nie spadłem - i się nauczyłem latać Nie, nie ma mnie - tam, gdzie byłem, nie ma mnie Jak masz w jedną stronę bilet - to nie wracasz
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pezet
- Mata
- Kaz Bałagane