Freestyle (RED BULL 64 BARS)

Album cover art for "Freestyle (RED BULL 64 BARS)" by Aleshen

Aleshen - Rap, Hip-Hop

Freestyle (RED BULL 64 BARS)

12.7K Plays

Duration: 3:49

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Proces tej drogi narzuca za dużo presji Przygotuj się na to, że narzucę dużo treści Shen jak "Black Mirror" — nie pęka szkło, ja na sesji Twoje typy są niepewne, skocz na centrum po Mensil Syntetyczny styl długimi, dzikimi ścieżkami Zaprowadza tam, gdzie normal typo raczej nie ma wstępu Syberyjski chłód jest na mnie, muszę robić tylko ogień Na tej drodze na bank nie obejdzie się bez lęku Scena pojebanie nudna, jeden w kółko ten sam sezon Mogę słuchać ich do końca, tylko że bez dźwięku Trochę słabo, że sam nieraz wyjebałem się, próbując coś odmiеnić w tej stodole — kilka razy z rzędu Inny rodzaj bólu we mniе, nic już mnie nie zrani Trochę krzywy deal — miało wspomóc, mogło zabić Stos napalonych fanek, tylko muza między nami Jestem dobrze pojebany — z każdym rokiem w większej skali [Zwrotka 2] Sześć cztery wersów, 6.3 AMG, Shen bardziej ready niż nigdy Forma przelewa, od kiedy zmieniłem ten jebany temat, co niszczył Zjadamy scenę nowością ze smakiem, bo apetyt non stop jest wilczy Pierdolę standardy rapowe, choć nie powiem — portfel mi przytył Ogromna jest mapa i, robiąc ten projekt dla całego Bytomia, shout-out Tu ludzie się gubią jak siano w kasynie i nie będę kłamał Na sześć dych wersów jebania w bawełnę to niezłą aferę poskładałbym Wiem, co chcecie — co weekend dym, brudny śnieg i litrami lean Lot długi jak numer VIN Jak zacząłem rapować, to najbliższy ziomal powiedział mi: "skończ rapować" Teraz ten sam ziomal buja się do tego jak chory na tiki u neurologa Młody, zobacz — życie przewrotne jak na ośce towar Omal od niego nie jebłem, ponad to, od czarnej rzeki, zobacz, jaki los jest teraz Teraz ze studia na studio, przez studio na studio — robię co rano i robię za późno By spalał się diesel, jak kolejną rundę jedziemy przez miasto bez celu Jebać frajerów i każdego typa, co równa się zeru Kolejny wers ma mieć za dużo gniewu — w sumie bez niego to nie miałbym tekstu Licz na przegraną, jak wkurwisz na wejściu mnie Cały czas chodzi o pieniądze, na szare dni mijają miesiące Diamenty chcemy mieć mieniące, viewsy, choć trochę jak Beyoncé Wszyscy idą po nie galopem, bo o dobrobyt jedno, a zajawa drugie I rozjebać grę równa się bank — shout-out dla matki, co kuma slang Trochę rozbił się już GUGU GANG, taka natura tej ziemi Co łączy, też dzieli — jest typo, co odjebał tyle, że nie da się z tego wybielić I dalej to mieli, tego nie zmieni tak łatwo jak koloru feli Który to już rok? Kurwa, powiedz mi, przelicz Jebać to, zaczynam nowy dzień Nowy dzień, nowy swag, nowa szansa Te życie, które mam, kiedyś sen to był Gram festiwal i remizę — pora wracać już Trzysta na godzinę, zachowania kompulsywne Jechałem na ostatnie piętro — utknąłem w windzie Pyta gdzie jest stary Shen, stary Shen to "XD" Ludzie zakładają maski — ja mam chain i filter Pyta jaki smak, kiedy ojebałem system? Mam gruby plan, ale nie myl go z spiskiem Zawsze jak ruszam, to, huh — z piskiem Ona mówi, że czuje magię do kreski, mała Wiem, co potrafisz robić dla atencji, mała Na playliście mój track to jest "best" — pisz, mała Mała, składam litery jak jebany Szekspir, mała Spędziłem sylwester w psychiatryku, spędziłem urodziny na odwyku Ty robisz dwa kroki w tył, a ja zaraz mam może dwa kroki do szczytu, oh Spędziłem lata na trapie, piszą, że wrzuciłem Bytom na mapę Pamiętam, jak brałem dwa różne tematy, by za mieszkanie jakoś zapłacić ratę Jestem za bardzo przy ziemi, chemia w mej głowie się prosi odkleić Kiedyś o tony za dużo zieleni, a teraz o tony za mało zieleni Mimo to czystość się ceni, jak padam na mordę, to bracia dodają nadziei W realu jest daddy, kiedy ma manię to bejbi Nie musisz mi ścielić, ta noc będzie heavy, ta noc będzie heavy Żyję w chmurze i pierdolonych nerwach Dobrze, że mam muzę, leci od serca do serca Czysta karta, inaczej mogę przegrać Mendelejewa na pamięć zna moja nerka [Outro] Dzięki favst i Red Bull za projekt W końcu się mogłem trochę wygadać Nie zapominajcie, że żyjecie tylko raz Pozdro

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Aleshen