Pieniążek 2

Lyrics
[Zwrotka 1: Franek] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie skraca dystanse Trzecie spotkanie zakończone przed kwadransem Lecisz do roboty już brać hajs awansem Na takie romanse nic nie poradzisz Wiesz, że ona bardzo lubi to gromadzić Będziesz tracić na tym interesie Czy aby na pewno to na twoją kieszeń? Kwiecień, maj, lipiec, sierpień, wrzesień Ona już się widzi w nowym Mercedesie Ty w tym okresie znów nie masz kapuchy Niemy, ślepy, głupi, głuchy Jak lep na muchy przyklejona I tylko balet, dobre życie, kabona Już jesteś w szponach, już nic nie zadziałasz Nie opłacisz – nie skorzystasz z tego ciała Nic ci nie dała kolejna zaliczka Toniesz już od stycznia w niemałych pożyczkach Ona – ładna bryczka, szyby przyciemnione Nabija rachunek komórkowym telefonem Nie liczy się z bilonem, nie patrzy na koszta Przelicz, czy na pewno temu sprostasz [Zwrotka 2: Pęku] Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek Twoje spojrzenie to dopiero zalążek Chciałaś zajść w ciążę na drugim spotkaniu Po drugim hotelowaniu miałaś piękne ambicje Póki co w ciebie inwestycje, razem z tobą na moście Mały pokój, łóżko, miękka pościel Myślałaś, że będzie prościej Że jestem zarobionym, rapowym gościem Myślałaś: "Życie jak z bajki" Jeleń, który wydaje bańki tu niestety Hajs, biżuteria, na dzień dobry bukiety Pamiętam te balety, de facto byłaś niezłą akrobatką Słyszałem o twoich nałogach Bujasz się w drogich samochodach z innymi Pamiętam te plany, wysuwanie opinii Nie zapomnę twojej talii linii Pęku, Franek plus zielone dopingi Inny ktoś zdejmuje twoje stringi Wiesz, gdzie dążę? (Wiesz, gdzie dążę?) Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek? [Refren: Franek] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek [Zwrotka 3: Franek] Solarium, kosmetyczka, masaż 7-5-0 albo S-klasa Zero zasad – to wiem na pewno Ale bardzo ładnie wyglądała z zewnątrz Nie jest królewną... ale za to Ma cel, by wyjść za mąż szybko i bogato Wiosna, zima, lato – tak kolejno Ona tego chce i chce tego pełno Twoje piekło i na koncie debet Szafa pełna butów i torebek Szybko hebel, bo jak się rozpędzisz To nie wyhamujesz, szafa się przekręci Dobre chęci już nie wystarczą Ona bardzo chce to brać pełną garścią Wystarczy trochę znać ją, by zauważyć Że bardzo łatwo można się oparzyć (Ta) I możesz marzyć wciąż o tych momentach: Spódniczka, stanik, bluzka rozpięta Dałeś się opętać, działa już [?] A ty masz ciężkie chwile (I pusty portfel, yo!) [Refren: Pęku] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek [Zwrotka 4: Pęku] Wszystko dobrze, jak nie kończą się budżety Wtedy kończą się u ciebie konkrety Niestety, nie z bety, nie z Marsa Wyszła z tego kurwa jedna wielka farsa Te czasy przeminą, jesteś tępą dynią Chciałaś być jedyną, ty jesteś niewiną Innych obarczasz winą, dalej płyną waluty Myślałaś na dwie nogi, łapy, kuty [?] PSF urodził się w lutym Wypierdalaj do swego buca Brak hajsu życie ci zakłóca Trzymam dym w płucach z tobą na bakier Trzymaj się dziewczyno ze swym chłopakiem [Refren: Franek] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, póki kręci się pieniążek [Outro: Pęku] Jebać język polski Dzieciaku, szanuj język RRX-owski (Yo, yo) (Ta, ta...)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pęku
- Franek