Nie ma przerwy...

Lyrics
Nie ma przerwy, nie ma, nie ma przerwy Się od tego oderwij Lepiej z tym zerwij - słyszę znowu Nie wyrwę się z rymotwórczego nałogu Wtopiony w szary ogół Normalne, dla nas nagrywki kameralne W zimowe dni i w te upalne Tak już być musi Człowiek bez powietrza się udusi Następnie pogmatwanie z niespokojnej duszy To jest grane, spełnione jak za mikrofonem stanę Przerwy nie ma Muzyka płynie przez miasto jak hajs w obiegu Zważ na szczegół każdy Nie ma przerwy - na tej płycie punkt wyraźny Nie ma przerwy, niе ma, nie ma przerwy Się od tego odеrwij Lepiej z tym zerwij - słyszę znowu Nie wyrwę się z rymotwórczego nałogu Wszyscy Nie ma przerwy, nie ma, nie ma przerwy Się od tego oderwij Lepiej z tym zerwij - słyszę znowu Nie wyrwę się z rymotwórczego nałogu Posłuchaj tej pisaniny Nie ma przerwy - cały czas to robimy Są ku temu przyczyny Swoje życie wieść Temperatura z sali jak zwykle ma wrzeć Z bliskimi do klubu biec - nie jestem od tego spec Są takie możliwości, wyrywka ze zwykłości Nie ma przerwy, nawet gdy rezerwy wyczerpane Ostatnie serwy już rozdane Noce nieprzespane, nowe kawaliny nagrane Jeśli ta muzyka chwastem dla kogoś, tyle ma do powiedzenia Powiedz mu, że nie do wyplewienia Parę lat temu wyjazdy na parę dżemów Nie byłeś? no nie mów Poczułeś monotonię akcji? Nie przypierdalaj się do BF dedykacji De-de-dedykacji Nie ma przerwy, nie ma, nie ma przerwy Się od tego oderwij Lepiej z tym zerwij - słyszę znowu Nie wyrwę się z rymotwórczego nałogu
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pęku