To dla was wersy (Rap Escobar)

Lyrics
[Refren] Dla was te wersy, dla was w chuj To dla was te wersy, dla was w chuj [Zwrotka 1] Żadne straty w dolarach chociaż mam cos z Escobara W srogą zimę kasetami z A.N.T.Y. w piecu Rich jarał Tutaj chłopaki nie płaczą, chłopaki się wieszają Żyć mi się jednak chciało, wielu nie doczekało Zmiany mogą nadejść lub przeciwnie, życie brzydnie Cały czas na pełnej kurwie, w łapie trzymając brzytwę Dziś byłby barberem, a tak dożywocie, pudło Chociaż precyzyjnie trafił, aortę przeciął równo Mawiałem: "Życie kurwą" słuchając "Life's a Bitch" I tak pomagali przeżyć każdą z najcięższych chwil Nikt jak Nasir, AZ, Guru z Primo i Onyx Ninetiesowi idole, rzucałem to na bloki I nie sposób tu wymienić wszelkich inspiracji Tak jak ludzi, którzy przy mnie byli, kozackiej garstki, która urosła do armii Choć nie zabrakło dezercji, zwykłej zdrady Jednak większość raczej ludzie bohaterscy, ta [Bridge] To dla was te wersy To dla was te wersy Dla was w chuj [Refren] To dla was wersy, dla was w chuj To dla was wersy, te wersy tu To dla was wersy, te wersy tu To dla was wersy, te wersy w chuj To dla was wersy, te wersy w chuj [Zwrotka 2] Odbić się od dna, jest pięknie, lecz od powierzchni Uwierz mi ziomuś, [?] smak życia w gębie najlepszy Tak dziś silniejszy, nie odwracam się za siebie Choć powracająca przeszłość czasem prześladuje, nie wiesz? Za to przyszłość mam świetlaną i nieważny fejm, siano Odzyskałem człowieczeństwo, którego tak brakowało Mogę nadal nadać sznyt złym historiom z przeszłości Ku przestrodze dla dzieciaków, dziś w życiu tylko radości Tu wielu złotych gości, którzy bezustannie toną Nie porzucam towarzyszy, lecz nie walczę już tą bronią A głupcy mają za złe, że osiągam nowy poziom (Bo) Nie mogą tego przeżyć, że tak radzę se z chorobą I nie boli mnie to, bowiem niezawodny gang jest przy mnie Z tymi samymi od lat, bo się nie wyrzekli, dziwne Choć najbardziej mieli wesprzeć ci mocno zdeklarowani Nie zrobili nic, odpadli, w tyle zostali
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Peja