Cfede na mine (Tede Diss)

Lyrics
[Zwrotka] Nie chciałem się odzywać, bo to, nie moja sprawa Ale wkurwia mnie ta ksywa, PeDe, weź wypierdalaj Nadepnąłeś na mine, regulamin zabijania Wszyscy wiedzą, kto jest kurwą, nie masz nic do gadania Koniec uciszania, przyszedł czas się odezwać Dwa miesiące szczura nie ma, co to kurwa za przerwa W pierwszej walce wiem dostałeś, teraz też dziwko przegrasz Rychu zniszczył cię na starcie, wkracza grupa pancerna Na chuj się poderwał gruby cwel znowu bebła Chuja użyłbym najchętniej żeby zamknąć twą japę Bo aż szkoda jest marnować, długopis i papier Twoja ksywa nie powinna być już kojarzona z rapem Jesteś, tak żenujący, że opisać nie potrafię Jak można na swoim koncercie wyłapać w papę Ciekaw jestem swoją drogą, co żeś myślał w tej chwili Kiedy ponoć fanie Rysia, cię parówo pobili Dojebałeś się do czwórki, chociaż nic ci nie zrobili Przekonasz się frajerze, że potrafią być nie mili I niech nie zdziwi cię szmato, że masz dziś jedzenia gorzej Beef to, znów twój maraton nie modlitwa, broń Boże Zachowujesz się jak zwykła pizda, tyle ci powiem Nie wzbudzasz respektu, koleś nawet u kobiet Posrało ci się w głowie z jakąś rewolucją Zastanów się człowieku potem mów co A najlepiej zamknij mordę i idź w chuj stąd!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Gandzior