Techniczny Bujajacy Belkot

Lyrics
[Zwrotka 1] To ten co wjeżdża na bit i nie pierdoli się z nim Nie liczy na kwit, a co drugi o nim kwiczy tu w mig Ja szukam niszy i git, więc rap będę ćwiczył jak nikt Zamiast biec z niczym, ciągle się byczyć i robić klip Jeśli to wyczyn, to wyczyść mnie z listy karierowiczy Te pizdy tak zwane bitches, ich gwizdy podpałką zniczy Lecę jak lecę i dobrze mi z tym, ty marsz do okulisty Pokój wokół mglisty, rymów płyną w nim kanistry Działa na nich jak canabis, a nie tani banał z list Zakumali mówią daj na bis, reszta usłyszy świst Słuchają łajna ci wanna be's, jara ich słaby diss Koniec fajrant i kanał dziś spalę ich i zrobię spis Robię bo robię pół za friko, więc nie robię cię w chuja Powiedz tym słów magikom kto ma flow w sobie i czuja Jestem na wpół incognito, nie rób ze mnie człowiek króla Wiem co to ból i strach znikąd, lecz nie mówię, bo zamulam [Refren x2] Kurwa, patrz co zro zro zrobił tu on To jeden z tych co co co robi to pro Stąd pewnie zło zło zło zło złośliwi są To flow robi im rogi do podłogi I pobić go chcą [Zwrotka 2] Mówią na mnie przechuj przekutas albo przekról nie smutas Przemek daje prze zakłada przestrój i w przebutach wbija na scenę Masz problem z tlenem, wystaw mordę w plener To konkret menel przybył do was z bronkiem i hypemanem Jestem kurwa biznesmenem i jestem kurwa raperem Nie chcesz grać moim systemem, wybij szybkę włącz syrenę Dorwał się do steru i białym okaże się krukiem Mam respekt do pionierów, ale nie nie nie włażę im w dupę I tak nie wiedząc czemu, w sumie od Helu do Peru Jeden z niewielu co mają tu lepsze wersy od refrenów Przerywam ciszę, gram nadal, ty znów drwisz jak frajer Ja wciąż piszę, nadal nie ważne czy śpisz czy wstajesz Wal się! Tak wyszło, że będę tu dłużej kolo Jestem w transie, widzę przyszłość i w sumie wróże gorąc Twe niespełnione ambicje to farsa, chcesz lecieć na bicie? Poleć na misję na Marsa i znajdź sobie życie [Refren x2] Kurwa, patrz co zro zro zrobił tu on To jeden z tych co co co robi to pro Stąd pewnie zło zło złośliwi są To flow robi im rogi do podłogi I pobić go chcą [Zwrotka 3] Lubię siądź na kacu zgłupieć, zostawić ziomkom niedosyt Pokazać jak bardzo w dupie mam tych, co rwą sobie włosy Gdy oni mówią ''ja jebie ale on głupio nawija'' tak? Przecież to kurwa psuje mój cały pogląd na rap Może mieć rację ich frakcja, ja będę składał aż skonam Na akcję zawsze reakcja, trzecia zasada Newtona Ci co za mną stają znają mnie i kiedy mam granie To jak do ziomka do mnie podbijają i leją mi banie To dla ludzi, możesz wódkę mrozić i być gotowym Na to, że gdy zacznę się wozić, masz mi strzelić w tył głowy Mam z tego fun skurwysynu, od lat gram dla zabawy Głupki spinają dupki jakby skitrali tam gram trawy To tylko Przemuś chłopcze, się nie ciśnieniuj dobrze? Urodzony w podziemiu i tam proszę zrobić mi pogrzeb Dążę do celu owszem i choć niewielu mnie poprze Robię po swojemu, to wśród raperów pod prąd i w poprzek
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- PeeRZet