Grubsze, Cięższe, Tłustsze i Większe

Album cover art for "Grubsze, Cięższe, Tłustsze i Większe" by PeeRZet

PeeRZet - Rap, Polska

Grubsze, Cięższe, Tłustsze i Większe

0 Plays

Duration: 3:58

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Przeżegnaj się i pomódl za swoje błędy może Bo wracam werdykt orzec, co dla następnych gorzej Wróży, duży tupet i flow co wykurzy ich w dupę Ciemna jak podczas burzy, jakbyś zanurzył się w smutek Podczas muzycznej podroży za źródło służy komputer Dlatego łatwo się znużyć tymi którzy są super Koty z podziemia piszą o panczach ale nie piszą panczy Wiec panczy nie ma, dobra wyłączam to gówno, starczy Kiedy nagrywam - to na trzeźwo, gdy gram - nastukafszy Zdobywam cele treścią, która daje miastu zastrzyk Jedyny skurwiel który nigdy cię nie okłamał Jadę tym stylem na pełnej kurwie, choć krzyczą że banał Legal? czym jest legal? zostanie po nim marna scheda Podziemie jest mega jak klub gdy kolejny wróg się sprzedał Nie dla hajsu człowiek, dzielę się gdy dzielić się mogę Gdybym grał dla hajsu mógłbym dawno strzelić se w głowę [Refren x2] Wznieście ręce do pana, wraca jedyny prawdziwy I ma zamiar wśród tej zwierzyny pobyć myśliwym Wznieście ręce w powietrze, nadchodzi zmiana na lepsze To ma być grubsze cięższe tłustsze i większe [Zwrotka 2] Zabiję cię głosem potem dobiję wzrokiem na prędce Pół życia pod blokiem, drugie pół wciskasz okej lub cancel Dla mnie rap to spontan, przy wódce, szamie i jointach Ty studiujesz rap online z przerwą na obiad Na koncertach nie widzę cię ni chuja chłopaku Znasz teorie ale nie wiesz co buja, to dwója z rapu Panny krzyczą allelluja, typki krzyczą alleluja Bo wznoszę ich wyżej niż te jointy wielkie jak tuja Znowu wróżysz mi źle, jestem zły dla nich bo mam cel Biały murzyn? raczej nie, raczej biały Rosjanin w szklance Nie ma o czym gadać, ale i tak pierdolą, co zrobić Nie ma o czym gadać, kurwa, jak z Jolą Rutowicz Pytasz o gwiazdy? to nie tak, że gonię je marnie Najbliżej gwiazd we mnie jest kometa co płonie mi w gardle Prosto w twarz o konkretach, sprawdź czy dłonie masz twarde By nimi walić o prawdę jak Scully i Mulder [Refren x2] Wznieście ręce do pana, wraca jedyny prawdziwy I ma zamiar wśród tej zwierzyny pobyć myśliwym Wznieście ręce w powietrze, nadchodzi zmiana na lepsze To ma być grubsze cięższe tłustsze i większe [Zwrotka 3] Nie by się żalić na kartkę lub chwalić, że pali się trawkę Albo ją spalić jak naftę, iść się nawalić na after Zabrali z majkiem adapter poszli na najbę na parter Gdzie fajne i ładne i cały kartel nuci nasz anthem Pije aż zaśpiewam altem, wal ten dżin jak nie jesteś autem Albo spij i powtarzaj w myślach mantrę To za dawne dni gdy trzymałem gardę I rymy miałem marne dziś potwierdzam ta markę To jak wbić w łeb wiertarkę Poradzę sobie z tym barkiem, tym barkiem Ktoś przysnął obudzimy go czystą z tymbarkiem Rap jest moja wizą, dobra, moja dewiza: 'do dna' Wielki jak bizon kombajn, kolejny epizod łotra Jak H to de Izzo gram bo ulice patrzą Ci co robią chlam tu widzę warczą, zagryzę ich na czczo Nie myśl o jutrze ciesz się aż złapią cię skurcze wiedz, że To ma być grubsze cięższe tłustsze i większe [Refren x2] Wznieście ręce do pana, wraca jedyny prawdziwy I ma zamiar wśród tej zwierzyny pobyć myśliwym Wznieście ręce w powietrze, nadchodzi zmiana na lepsze To ma być grubsze cięższe tłustsze i większe [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • PeeRZet