Lepiej być nie może

Album cover art for "Lepiej być nie może" by Paktofonika

Paktofonika - Rap, Polska

Lepiej być nie może

11.5K Plays

Duration: 4:59

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Magik] Dzień dobry, sekretarka automatyczna Proszę – poproszę ażebyś przekazała Gustawowi Co by do mnie zadzwonił, kiedy, kiedy odsłucha. Dziękuję [Refren: Rahim, Fokus & Magik] Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń [Zwrotka 1: Rahim] W przyspieszone tryby życia wchodzę Ja piechotą nie chodzę, bo się bujam wózkami Po drodze, całej załodze Pań słodzę Tylko na pierwszą klasę się godzę (godzę) Tonę w sygnetach, złotych kietach Kotku, wybierz wakacje może Kreta Ślicznie, kobieta kocha mnie bezgranicznie I fizycznie i platonicznie Banknot szeleści, w kapsie jest fantastycznie Non stop humor notorycznie Wiecznie za kierownicą Jeepa Świąteczni co dnia, wszędzie noszę miano VIP-a, I super typa Razem ze mną ekipa, kręcimy kolejnego klipa Tym razem numer na płytę Mobb Deepa Telefon bipa: Halo, wynajmuję lożę, miękkie chcę podłożę Życie w kolorze, każdy mi pomoże O każdej porze mam wszystko, lepiej być nie może [Bridge: Magik, Fokus & Rahim] Są momenty, gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty Tworząc wzorzec Sumując elementy Mogąc orzec Lepiej być nie może O tym rymowane słowa w tym utworze Są momenty, gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty Tworząc wzorzec Sumując elementy Mogąc orzec Lepiej być nie może O tym rymowane słowa w tym utworze [Zwrotka 2: Fokus] Nie potrzeba mi wiele, wystarczy czarter na Seszele Przyjaciele, holenderskie ziele, głębokie fotele I konsola na czele z telewizorem o płaskim kineskopie Oto w czym topię to, co zarobię na hip-hopie Mój talent to ekwiwalent akcji Ulokowanych w ropie, każdy bank w Europie wie Że S-M-O-K jak Hwoarang kopie Sprawdź to chłopie, stale palę konopie Wszystko ma priorytety, ja mam łańcuch złoty I w dupie sprawy dotyczące wysokości kwoty Za samochody, jachty, posiadłości, samoloty Nie myślę o tym, kiedy wsiadam do mojej Toyoty A ze mną wsiada... ubrana u Diora Od rana do wieczora do roboty jest kontrola Mikrofonu i nic więcej więc lepiej być nie może Mam życie kolorowe jak w technikolorze Co stworzę sprzedaje się w tysiącach egzemplarzy Czasami nie starcza mi czasu na rajdy Jeepami po plaży Z kumplami, bo przesiaduję w studiu Właśnie tak się to robi na południu Bywam w jednym dniu na obu stronach globu Wrogów zazdrość wpędziła do grobu Nie bez powodu zresztą, Mag i Rah tu też są Nie ma sposobu by usunąć ich i mnie stąd, wiesz to [Bridge: Magik, Fokus & Rahim] Są momenty, gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty Tworząc wzorzec Sumując elementy Mogąc orzec Lepiej być nie może O tym rymowane słowa w tym utworze Są momenty, gdy wyobrażam sobie życia lepszego fragmenty Tworząc wzorzec Sumując elementy Mogąc orzec Lepiej być nie może O tym rymowane słowa w tym utworze [Zwrotka 3: Magik] Z powodzeniem mogę mieć co podyktuje mi pragnienie (nie) Nie mówiąc już o napaleniu na palenie Tego czego nie ma w menu ja mam na zamówienie I mam to jak w banku tak jak wavy mam w Vienie Zewsząd otacza mnie najbliższe otoczenie Nie jak Nosowska, mam czyściutkie sumienie Cztery litery terenówką w terenie wożę Mam z baldachimem łoże, w nim na rodzinę łożę Brzuchem do góry, dzień, który był ponury Jest non stop kolor jak kolorowe mury No bo ma szafa gra, w niej winyle, garnitury Na specjalną okazję zaspakajam swą fantazję Mam świat na wyciągnięcie ręki, dziś padło na Azję Wschodnią A konkretnie na Tokio By nie stracić kontaktu, kontaktuję się Nokią Mam głowę w chmurach, kiedy wyjrzę przez okno I w sumie me mienie przerasta wyobrażenie I nie być może lepiej, być nie może, tak jak w tym refrenie [Refren: Rahim, Fokus & Magik] Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń Lepiej być nie może Jak będzie się okaże A że to właśnie jest Everest moich marzeń [Outro: Magik & Rahim] – Hej Gustaw! Jak jesteś teraz w domu, to proszę cię, odbierz, Magik mówi i Rahim Jesteśmy tu w Ustroniu i chcielibyśmy się z Tobą spotkać... najdroższy. Hehehe Dobra, nie ma cię no to... no, na razie – Ej, ej czekaj no, jeszcze nie odebrał? – Nie odebrał Ej halo halo halo halo halo... halo... HALO! I co? Odkładamy, nie? Bo mu zeżarł drugi impuls... (Dobra) Nara

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Magik
  • Fokus
  • Rahim