Panama, Pt. 1

Lyrics
[Refren] Chciałaś żebym dla Ciebie grał Wtedy to był cały Twój świat Panama i kawiarnia ta W której widziałem Cię raz Byłaś z innym wtedy tam A ja na scenie stałem sam Spojrzeniem dałaś tylko znak Pod filiżanką chusteczka Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie [Zwrotka 1] Wsiadam w moje auto i jadę do hotelu Paliwa mało w baku, więc na stację zjechać muszę Chwytam za pistolet, paliwo leje się Nagle podjeżdża auto - z niego wychodzisz Ty Stoję tu jak wryty, pistolet mi odbija Idziesz z nim za rękę - nagle na mnie patrzysz się [Refren] Chciałaś żebym dla Ciebie grał Wtedy to był cały Twój świat Panama i kawiarnia ta W której widziałem Cię raz Byłaś z innym wtedy tam A ja na scenie stałem sam Spojrzeniem dałaś tylko znak Pod filiżanką chusteczka Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie [Zwrotka 2] Wybiegasz ze stacji i podbiegasz do mnie Otwierasz moje auto a ja pytam o co chodzi Każesz mi odjechać - nie wiem czemu słucham Cię Wciskam gaz do podłogi, nie obchodzi mnie rachunek, moje auto owiewa strach Tuż za nami pościg, wiem jak się to robi, więc po chwili gubię go Zatrzymuję się w uliczce, pytam "o co chodzi?" - Ty każesz jutro zadzwonić mi Wracam do hotelu, wchodzę do pokoju, patrzę, tam na ziemi list od Ciebie [Refren x2] Chciałaś żebym dla Ciebie grał Wtedy to był cały Twój świat Panama i kawiarnia ta W której widziałem Cię raz Byłaś z innym wtedy tam A ja na scenie stałem sam Spojrzeniem dałaś tylko znak Pod filiżanką chusteczka Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie Z numerem, z numerem, z numerem do Ciebie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pablo Novacci