Jestem śmieciem

Album cover art for "Jestem śmieciem" by Oxon

Oxon - Rap, Polski Rap

Jestem śmieciem

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Ktoś coś pierdolił o regresie, wieść się w mieście niesie "joł, mogłeś stać się bogiem Tomek, skądże – jesteś śmieciem" Ty nie rób w chuja mnie, bo widzę przecież, że cię gniecie I wkurwiasz się, sam nie wiesz ile jeszcze siebie zniesiesz, ouu Bywam śmieciem ludzkim, przyznam bez przewózki Jestem głupi i nieśmieszny, przepadł też gdzieś mózg mi Bardziej z tych, co rzucać rymy chcą jak mięsem w kuchni Niż z tych, co chcą człeka wersem permanentnie uśpić Bywa, że się skurwię wódą i ryczę jak ludożerca A lubię się bawić grubo, się w życie na grubo wkręcam Jestem ludzką barrakudą, brudną raną kłutą serca Uwolniony w samą północ nocny anioł – twój morderca Taa, ty nie miej tego za byle trashtalk Nie zgniję, ani nie zginę gdzieś w zsypie z resztą Ty nie miej tego za byle trashtalk Bo reszta też myślała tak i jej przeszło [Refren] Jestem śmieciem, czasem jestem śmieciem I ważne jest, że czasem a nie zawsze jestem śmieciem Dla siebie jestem śmieciem, dla ciebie jestem śmieciem Bo czasem coś mnie niesie w miejsca, gdzie sam nie chcę lecieć, ouu Jestem śmieciem, czasem jestem śmieciem I ważne jest, że czasem a nie zawsze jestem śmieciem Dla siebie jestem śmieciem, dla ciebie jestem śmieciem Bo czasem coś mnie niesie w miejsca, gdzie sam nie chcę lecieć, ouu [Zwrotka 2] Szczęścia próbuj, jak kminisz że mnie zbijesz z pantałyku Kwestia cudu jak myślisz, że mnie nauczysz stawać w szyku Nie dla mnie jest śpiewka tłumu, spiętych ładnie w krawat typów Pełno znajdziesz w moich tekstach brudu, już mam w nawyku to Jestem śmieciem, przeznaczenia wciąż się data zmienia Na koniec czeka czarny worek mnie i matka ziemia Nie proszę "podnieś mnie" i wciąż nie zmieniam nastawienia Zacznę skomleć to weź kontener, na wieko daj kamienia Nie sprawdzam co mi wrzucasz, bo zostawiasz po sobie smród, z siebie robisz buca, więc na co mi Z tobą się dalej tłuc, wkurwia mnie każda minuta, chcę byś od strony podwórka dziś zamknął drzwi Ludzkość to pasożyt, ludzie się mordują tu przez kłótnię kto nas stworzył Natura ledwo dycha, najbogatsi są aktorzy Każdy trafi do śmietnika i z tego też ktoś ma korzyść (korzyść) Młodzi pałują się do jakichś smutów, jest ich pełen cały YouTube, plus vlog bukmachera, katechetki I tracki niejednego tu jak ja rapera, chujnia nieraz, sam się nieźle kurwa wklejam tu w ten śmietnik [Refren] Jestem śmieciem, czasem jestem śmieciem I ważne jest, że czasem a nie zawsze jestem śmieciem Dla siebie jestem śmieciem, dla ciebie jestem śmieciem Bo czasem coś mnie niesie w miejsca, gdzie sam nie chcę lecieć, ouu Jestem śmieciem, czasem jestem śmieciem I ważne jest, że czasem a nie zawsze jestem śmieciem Dla siebie jestem śmieciem, dla ciebie jestem śmieciem Bo czasem coś mnie niesie w miejsca, gdzie sam nie chcę lecieć, ouu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Oxon