Czerwiec ’56

Album cover art for "Czerwiec ’56" by Mezo

Mezo - Rap

Czerwiec ’56

0 Plays

Duration: 3:27

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Interlude] Żaden rząd nie może utrzymać się długo przy władzy Jeżeli będzie się opierał tylko na bagnetach i czołgach [Zwrotka 1: Mezo] Dziś nie bez przyczyn tłum na ulicy krzyczy W tym kraju robotniczym niczym są robotnicy A władza wdraża przymusem ustrój Który głównie zraża i sprzyja ubóstwu Było ich stu, dwustu, tysiąc, sto tysięcy I między nimi niewidzialne więzy Stali na placu, stali na, zdani na siebie Spontaniczny wydarzeń przebieg Jeszcze wczoraj strach trzymał ich w ryzach Strach puścił nadzieję, strach nadzieję zagryzał Dziś byli społeczeństwem, szli w jednym rzędzie Nikt nie chciał w swoim kraju czuć się jak więzień I nikt się nie wycofał, mimo ofiar Mimo, że cena tego była wysoka Ale zbudowano pomnik, który nie zginie Potomni pytają, kto był temu winien To ta elita marna, to ta totalitarna władza Którą jedyną siłą jest armia Wszędzie na całym świecie jest przeszkodą By mogły rosnąć społeczeństwo i wolne słowo Bo demokracja może być zasadą Ale demokracja też może być fasadą Dziś możemy swobodnie nieść treść Oddajmy cześć, Poznań pięć-sześć [Interlude] Krew przelana w Poznaniu obciąża wroga Obciąża wrogie w Polsce ośrodki imperialistyczne I reakcyjne podziemie, które są bezpośrednimi sprawcami zajścia [Zwrotka 2: Owal] Coś pęka wtedy, gdy rośnie ucisk I wybucha, kiedy to dotyczy ludzi Są granice, które mają własny alarm Tych sygnałów nie zagłuszy żaden hałas Nie ma planów, które mogą być receptą Statystyka nie dotyka tego, co jest wewnątrz Tam nie dociera sonda, aparat u władzy Co jak dzika horda bije tak, by zabić Czasem rośnie napięcie, zaczyna iskrzyć To zupełnie inny świat, niż ten opisany w Biblii Szukanie wroga przez największego kata Gdy dyplomacja pada, zostaje tylko atak Ten chory system nie zdał egzaminu Trzeba poczuć wolność, choć na kilka minut To dławione życie, które nie rozkwita Słychać tylko serca bicia tych, których to dotyka Tysiące osób zebranych solidarnie Prośby, kontra rząd co wystawia armię ChodŹmy, mamy prawo mieć swoje zdanie Wielu z tych, co poszło nigdy nie powstanie Czarny czwartek, czerwiec, miasto Poznań W pięćdziesiątym szóstym pisała się historia Teraz jesteśmy wolni, mamy wolny wybór Wybierajmy godnie, nie przynosząc wstydu [Interlude] Powtarzamy bowiem raz jeszcze Nie ostoi się długo żaden rząd i żadna władza Jeżeli terror i przemoc będą jedynym jej oparciem W ostatniej instancji bowiem decydował i decyduje nadal człowiek

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Mezo
  • Owal/Emcedwa