Gorzów/Warszawa Szmato

Lyrics
[Intro] OTS oou, yeah, szczylu Hahaha, joł, joł, o, o {Zwrotka 1] Kurwa mać, żyję, jak żyję, dam rap na blokach Dawaj z nami chłopak, oni robią to na pokaz Nie ma szans, byś dalej leciał po swoje Uważaj skurwysynu, OTS ładuje naboje I wiesz, co jest grane gnojek Wpadam na boje, by zostawić projekt Powtórz kolegom, że to chore Wypalają płyty, wolę spalić blanta ziomie Podziemie - ostatni prawdziwy teraz płomień Może znajdę i moje finanse na przyszłość Jak na razie moje plany, to wyspy, i to wszystko Wszystko, co miałem, to spierdoliło szybko Branża stała się zwykłą materialną dziwką Od dzisiaj to męczy, ogarniesz w końcu Ale śmiać mi się chce, widząc kolorowych chłopców I klipy, które osiągają rangę mega beki Ale w sumie o tym też nawija już co trzeci I co? Mam ci dać na rap teraz przepis To lepiej sobie ziomal sprawdź, jak to leci [Przerwa] Ty, ty i ty, i ty Joł, ou, ou, joł, joł [Zwrotka 2] [...] [Instrumental]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Otsochodzi