Outro - (Tylko dla Dorosłych [ukryta płyta])
![Album cover art for "Outro - (Tylko dla Dorosłych [ukryta płyta])" by O.S.T.R. & Kochan (POL)](https://cdn.lyricsweb.com/cached-images/dc7f1ba4cc14ea243b201faacbfa81e1.jpg)
O.S.T.R. & Kochan (POL) - Rap, Polska
Outro - (Tylko dla Dorosłych [ukryta płyta])
2 Plays
Lyrics
[Refren] Ej czy równasz w dół? Nikt nie krzyczy przyzwyczajony do takich przygód Ej czy równasz w dół? Nie obchodzi nas to na co nie mamy wpływu [Zwrotka 1: O.S.T.R.] Wyobraź sobie życie wolne od reklam Gdzie spisując umowę nikt nie pyta się gdzie mieszkasz Zamiast wgapiony w ekran oczy odzyskasz Trochę czasu i wzroku, święty spokój skorzystaj! Jebane nerwy, których brak nam sam wiesz! Przez marihuanę, alko, ciągły ragtime i stres Jeśli w nas ma to więź, z tym że żyjemy szybciej To jak nie wierzyć tym, co widzą przemysł w modlitwie? Ty sobie przemyśl bez ciśnień, ten świat bez komórek Zero minut przez miesiąc, rok, dwa, albo dłużej Bez zadłużeń, przy promocyjnych cenach Bez emocji, gdy rosną naiwnym zadłużenia Wyobraź sobie życie bez kredytów i banków Załamania ludzi, które rosną przy franku Nie potrzeba doradców, zapomnij! Jak i kryzysowych pierdolonych wybawców z agonii Jesteśmy zdolni i stać nas na wolność W samej ironii odnaleźć świat, jak i godność Żyjemy z klątwą uzależnień na barkach Niby łatwo coś zmienić, jednak siły już brak nam [Refren] Ej czy równasz w dół? Nikt nie krzyczy przyzwyczajony do takich przygód Ej czy równasz w dół? Nie obchodzi nas to na co nie mamy wpływu [Zwrotka 2: O.S.T.R.] Ile warta przez biznes wyceniana rozrywka? Czy wartość jej poznasz po daniach i napiwkach? Po gramach i używkach, po draniach i ich dziwkach? I chuj, że kamera prawdę zasłania dziś nam Rozejrzyj się po ludziach, co chciałbyś w nich zobaczyć? Jak sam bierzesz w tym udział bez walki czy bez pracy W myślach czarnych jak antracyt nic nie przeczytasz tu Taki kraj jakie wypłaty, z tlenem syf dotyka płuc Wychodzę z domu, mam się bawić czy żalić? Dwadzieścia lat to samo, bym coś spalił jak Talib Kto Cię zabił? Spyta mnie wkrótce Mojżesz I co wtedy zrobię, jebany uśmiech colgate? Tu gdziekolwiek byś zawiesił wzrok Każdy chciałby zmienić ten śródmiejski tłok Daj się oprzeć o ten mur, pozwól poczuć to słońce Za te drobne, co na kasie kręci oszust w Biedronce Znów zrobią sondę, co lubisz, co jesz Wybierasz wieczór w domu, czy wolisz kluby, seks? Ile mieć chcesz uzależnień na barkach? Niby łatwo coś zmienić, jednak siły już brak nam [Refren] x4 Ej czy równasz w dół? Nikt nie krzyczy przyzwyczajony do takich przygód Ej czy równasz w dół? Nie obchodzi nas to na co nie mamy wpływu --Hidden track-- [Zwrotka 3: O.S.T.R.] Czy nie tak jest z tym rapem? Nie każdy liczy na efekty przez pracę Gdy większość zamieniła jakość treści na papier Oszczercom ubliżasz mając ten syf na japie To nasze miejsce na ziemi Mamy myśleć na kredyt, żeby istnieć w przestrzeni Nie żyć z zyskiem, utlenić, zmienić system niewiedzy Szerzy dziś się tu przemysł Co Ci wytknie problemy Nie mam serca na dłoni Mówiąc obrazowo nie dam mięsa łakomym Czy bili by po nerkach, puls z gniewem by nas nękał Nie bujam się na ego w swoich wersach z pokory Na zdrowie ono nam potrzebne NFZ zabija tu ponoć nas codziennie Kusi nas szeptem ZUS, KRUS czy PIP A jeśli masz za dużo, to zostanie Ci nic Czy to raj, czy też piekło? Czy jednocześnie start jest ucieczką? Kusi plik energią, pozwól poczuć mi żar ten Spokój dla ludzi to kręgosłup ich szans [Refren] x2 Ludzie nie wiedzą kim są Ich życie to praca, dom Tak tydzień w tydzień, co rok Non-stop [Zwrotka 4: Kochan] Dlaczego brak nam umiaru? Wiem łatwo wydać, ale brat weź to zarób Za milion dolarów, euro, czy funtów Nawet wbrew sobie każdy gotowy do buntu Nie płacz po mnie, proszę! I tak jesteśmy z dala od sceny i ocen Żyjemy w epoce, gdzie bliski nam koniec A prawda jest taka Co ma wisieć, nie utonie! Czy widzisz nas tu? Tu wolę dom, spokój, rodzinę od blasku To jest świat mój, dwa cztery na dobę Tu hihat wybija mi sekundy Ziomek Czemu nie masz gdzie iść? Nie stój tak bracie, bo Ci dadzą w pysk Nie tylko zysk i sława sprawia ulgę Dla mnie jedno i drugie uchodzi za kurwę Dla wszystkich z pośredniaka Dla tych których życie się wali jak Manhattan Zamiast płakać, zobacz ile tego w nas Talentu i szczęścia, my mamy siłę brat [Refren] x4 Ludzie nie wiedzą kim są Ich życie to praca, dom Tak tydzień w tydzień, co rok Non-stop
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kochan (POL)
- O.S.T.R.