Miejska ślepota

Lyrics
[Intro] Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia Myślisz, że prawda jest na wierzchu W czarnych wspomnieniach, nie ma miejsca dla koleżków Jesteś sam ze swym sumieniem W lustrze odbicie w twarz się śmieje A to czemu? To nie kwestia systemu, który uwypukla grzechy Zasady życia ulatują jak monety Rośnie na nie apetyt, a ja sam ze sobą w niezgodzie... [Refren / Cuty: DJ Gustaffson] Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... [Zwrotka 1] Zero dwadzieścia dziewięć, latarni blask rozjaśnia drogę Robię, co mogę, by w życiu zachować formę Myślę sobie - ile świat lat ciągnąć będzie tą nędzę? Czy kiedyś łańcuch ciągłych życzeń pęknie? Po chuj mi wciskać, że jest pięknie - pomyśl Na ile jesteś w stanie zrozumieć obydwie strony tej gry Jak zamiast czułych zdań - zszargane nerwy Na twarze zerknij - żadne odkrycie Na nich wyrysowane życie Męki i prośby, by trafić na właściwe akordy Nasz czas na ziemi Miliony problemów, których nie sposób odmienić Sami w sobie uwięzieni, znam takich Plan znaczy nic jak rytm nie daje iść w przód Chociażby spójrz na Łódź Gdy jedni konsumują orgię Inni na samym dnie oblegają dworce Licząc na skromną porcję Co drażni ich - smród? Odrzuca fakt życia w tym miejscu Proszę, nie wszystko w kolorze ma być Każdy ma prawo marzyć I tylko śmierć jest nas w stanie tego pozbawić Prościej tego chyba nie da się wyrazić [Refren / Cuty: DJ Gustaffson] Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... [Zwrotka 2] "Ej szluga kopsnij" - naprzeciw mnie gość obcy Sprana, zielona kurtka i brązowe portki Spojrzenie w oczy - nie trzeba słów, jest bezrobotny Spójrz ile hałasu jest wokół forsy Dotknij świat prawdziwych zmagań Wolny od zabaw, łatwych dziewczyn, imprez Gorszych i lepszych, dość ludzi biernych Wiernych swym ideałom co dnia Widzę to po przechodniach Cały zwierzęcy folwark Z gorszymi zerowy kontakt, nie mów że nie wiesz I tak na dworcach sramy w ten sam sedes Łatwo się przewieźć Trzymając z dala od wad ludzkich Choć ten sam strach utkwił nam A chamstwo pcha by się wyróżnić Od zwykłej prostytutki, niby każdy ma plan swój Oddaję miastu resztę, ono samo osądzi Twarze tych, którym już pisane błądzić I tak z każdym dniem, od dna trudniej się odbić [Refren / Cuty: DJ Gustaffson] Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... [Zwrotka 3] Życie płynie jak film wspomnień Na karku postawiony kołnierz By jak najmniej świata zobaczyć By nie musieć się tłumaczyć Za cudze krzywdy, liczby Których w rzeczywistości nie zgarnie nigdy Innym leci powoli czas Chwila za chwilą Topnieje w ustach jak Gyros Innym do rąk przyrasta kilof Chuj wie za co Nie zmienisz nic płacząc Problemy z pracą? W jaką postać się wcielić By dorwać świat elit Dla jednych przemyt Dla drugich resztki spod politycznych jelit Zdziwieni - jak to?! Jednemu na tysiąc przecież się fartło I tak ślepota ogarnia miasto A las rąk w prośbach, by jutra dotrwać Gdy fason podpisuje kontrakt, inni na dworcach Z życiem w reklamówce proszą tylko o złotówkę Przez dziurę w kurtce widać cały dobytek I ból pomyłek nad życiem Miłość do życia By w życiu zaznaczyć swą siłę [Refren / Cuty] Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat... Oceniany przez pryzmat gestów wobec otoczenia... Ile nienawiści, tylko popatrz... Se-se-sens nie w gotówce... Pierdolony, zwykły, gorzki świat, świa-świat...
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- O.S.T.R.