Znów Dorosłem

Lyrics
[Intro: Piter Pits] To jest sens w ogóle, czy mam wychodzić już Akcent kurwa Tak czy nie, bo może nie warto czasu marnować [Zwrotka 1: Piter Pits] To są te ambicje, mam je tak jak każdy Można zgarnąć kasę i spierdolić tak jak Bagsik Można żyć jak pimp, poznać seks z pannami Fajny trick, póki się nie poznają na nim Jeden chce z dziewczyną pić gdzieś wino Drugi wozi dupy i płaci za paliwo Trzeci wali przed bibą koksu kilo Ja w kasynie szukam lansu jak De Niro Lecz nie jestem artystą co pierdoli wszystko Słonko mieć życia komfort i to co bliskie przy sobie blisko Spoko, wiem to jest utopią Czasem się zatracę, za głupoty płacę słono To kuracja rapem, walczę, mam zapęd Mieć więcej raptem niż codziennie, ten maraton Z czasem w metrze, schody w górę znowu Czuję to powietrze, tym się leczę jak Apapem Wietrzę płuca, proste zbieram siły Żeby tu w tej budce się marzenia nie skończyły Owszem, tak z dnia na dzień robię postęp Lecz jedyne jak na razie to, że znów dorosłem [Zwrotka 2: patr00] Szukam perfekcji w życiu szukając bitów Kompilujemy album mając już tytuł Numer w numer się przewija Dla wielu absurd, dla kilku rapu filar Nagrywamy trochę rzadziej ostatnio Życie szarpie już klamką, chce wyjebać nas stąd Rachunki, banki, walka z czasem, walka z cashem By mieć na kasę patent Były chwile, że mówiłem- kurwa, co jest Nie dośpię, nie dojem, zapierdalając jak pojeb Szkoła, praca, nad ranem ze studia wracam Kilka lat tak już latam Gdyby nie te nasze zabawy z rapem nocne To bym się zamulił już na fest, to proste Słucham wersów, jest studio, jest postęp Jesień, znów dorosłem [Refren: patr00] Zajebiście technicznie Z dwóch linijek przytnę On też przytnie, też technicznie Tylko sprytniej, teksty są dobitne Praktycznie numer to mistrz jest Zajebiście technicznie Z dwóch linijek przytnę On też przytnie, też technicznie Tylko sprytniej, teksty są dobitne Praktycznie numer to mistrz jest
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- patr00
- Piter Pits