W wyjątkowych odbiciach witryny

Album cover art for "W wyjątkowych odbiciach witryny" by Ortega Cartel

Ortega Cartel - Rap, Polska

W wyjątkowych odbiciach witryny

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Verse 1] Najlepszy rap cały czas w podziemiu, w cieniu blasku prestiż bez peelenów Bez oklasków, tylko ceną czasu, kiedy słuchasz muza leci jak stado ptaków Tak patrzę na te dni, gdy czas wraca wakacji, drzewa w parkach zmiana dekoracji lata Meksyk cieplny taki czas nastał, będzie jeszcze piekło, zaufaj nam w tej kwestii Zrobimy coś na deski, by ogrzać parkiet, dla tych na niebiesko z głową podpartą Rozruszamy salę, temat się rozkręci - jeden w tą, drugi w tamtą, a wszystko prowadzi do pieniędzy Od żłobka tak do żłoba rozumiesz każdy w tą samą stronę się wychował Priorytety - ja mam jeden nie uwzględniam w nim niestety ciebie chłopak [Cuts] Ja jestem tylko narratorem Specjalnie historie tutaj wziąłem Nie skrajnie ekstremalne, ale przemyślcie gościa i gościa Którzy wyrośli w wyjątkowych okolicznościach [Verse 2] Czasem jadę furą, obserwuję ludzi w miastach, betonowy życia hard core wzrasta Gonimy z twarzą pod maską ten banknot nadszedł track w maskach taki czas nastał Chcę dziś słowa, ja otwieram browar, chciałeś pisać to ja zakłócę ciszę Ustalamy kto należy do nas, wychowani w szarych norach i dobrych domach W szkole nas uczyli zapisywać papier, ja go zapisuję lecąc z tym rapem Pomagamy szansie wbić się na mapę, Ortega Cartel na sukces ma atest Podziemne disco w publiczność wyszło, kolejna płyta co zakłóci przyszłość Nie myślimy o tym piszemy do tych, co wyczuwają ten sam motyw [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Piter Pits
  • ​patr00