Microphone Masters 2

Lyrics
[Skit] Ja i poleciał z tego gruzu i tamtego I gdzieś firanki leciały po bokach I on tam w tym dymie, rozumiesz Przez chmurę napierdala przed siebie I myśli, że jest wtedy najwyżej tam Poleci se pod księżyc, zaparkuje, popatrzy się na ziemię Patrzą, czy go tam nie widzą A później wróci, se posiedzi trochę na jakimś cynglu Jakimś winklu od mieszkanka, gdzieś na górze Że niby przyczajony, że niby z góry na miasto patrzy, jest najlepszy tam I kurwa, koleś to jest Batman, co on w ogóle robi w życiu? Kurwa lata sobie po lesie, coś nawet jakiś, popatrzeć sobie A może kogoś tam zabijają gdzieś za rogiеm, uuuuu
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Producers
- patr00