Frontenac Przecież

Lyrics
Language:
[Zwrotka: patr00] Raz, dwa, yo, yo, yo Policyjna suka z piskiem opon rusza Ziomblom w furach nie chce się szurać Kumplom w listach sąd zgłasza co tydzień nakaz Są zdjęcia, ktoś będzie krakał Znali się z czasów ostro polskich Klub Frontenac i tłumy z wioski Grupy znajomych, zapominasz o nich Rozmowy jaki kolor nad kiblem ma balonik Pomiń hołotę, odstrzel ją potem Wyłącz paru, wnioskujesz są okej Pierdolą hokej, łączy ich coś więcej niż tylko przeżycia z blokiem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- patr00