Nezapomeň

Album cover art for "Nezapomeň" by Orion (CZE) & WWO & LA4

Orion (CZE) & WWO & LA4 - Rap, Polska

Nezapomeň

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Verse 1: Orion] Historie se neptá, ale nezapomeň odkud pocházíš a jakej je tvůj sen Bez cílu tápat v temnotách je jak bejt seschlá děvka na drogách Pamatuj si svý kamarády, co tě podrželi, co ti stáli za zády Ne jak ty, co si na to hráli a hrajou a když byl průser, tak se zdekovali, yo Pak se vymlouvali, že a nalhávali sami sobě, že neselhali To teprv poznáš přítele, když ti teče do bot, on se na tebe nevyjebe Jsem rád, že pár takovejch za sebou mám Nejsem perfektní, ale nezapomínám Díky všem vám, tyto rýmy jsou pro vás I já jsem tu pro vás tento čas a budu zas [Verse 2: LA4] Nezapomínám na to, co hudba dala, vzala V egotripu nevezu se na zpíčenej večer gala Nejsem zeppelin, jsem rappa Z neighboru, kde je těžko, periferie mě odchovala Nízko při zemi, kořeny z podzemí netrhám pro marnou slávu Do řády pávů nadutejch, zprávu Zasílám jako diplomat, grafity, školy pokory, mravu [?] stavu, potřebuješ kraula v Savu [Verse 3: Orion] Nezapomeň, nebo roztaješ jak rampouch Zbyde pár kapek, spálíš se jak můra pod lampou Zmizíš jak zrnko písku, jehla v kupce sena Odjedeš rychle jak Ayrton Senna Nezapomínej na svojí rodinu Je to to nejlepší, co můžeš mít, synu Nikdo tě nepodrží jak tvý nejbližší Život neni lehkej, ale ani nejtěžší [Verse 4: LA4] Na plantáži v klidu můžeš zdrhat před mym psem Stejně budeš na místě s hovězim snem Kolem sebe kopeš, přitom by jsi měl Začít u sebe a chránit svojí drůbeží prdel Lavorel, WWO ve vlastní osobě Těžko projetý cesty zažili jsme osobně Na časy rapu s micem na bradě živě si vzpomínám Nejdřív je tréning a na tvůj battle klan mrdám [Chorus: Orion, Sokół & LA4] Nezapomeň, nejsi a nebyls tu sám, pamatuj na svý blízký, to je chrám Wiem, wiem, słowa są ulotne, ale tego nigdy, nigdy nie zapomnę Nehraj solo, nedělej, že tak nebylo, odlož ego, zhroutilo se ti tvý Lego Wiem, wiem, słowa są ulotne, ale tego nigdy, nigdy nie zapomnę [Verse 5: Sokół] Nie zapomnij, kto pierwszy pomógł ci na starcie Pamiętaj, kto chciał cię rzucić na pożarcie Do końca, będę miał to nascalone Od początku, wydawałeś się zagrożony Nie zapomnij, kto pierwszy na to cię uczulił Pamiętaj, kto próbował cię odmulić Do końca, stał przy tobie, gdzie ty stałeś Od początku do końca nie zapomnij, amen Wiem, wiem, kto wrogiem, kto kamratem Nie, nie będę psu bratem Nie zapomnę, a podkreślę i zaznaczę Na końcu - wszystkim wybaczę Wiem, wiem, jak załatwić niemozliwe Nie, wiele razy to zrobiłem Nie zapomnę, tak jak twarzy swego ojca Na końcu nic, bo nie ma końca [Verse 5: Jędker] Żeby nie zapomnieć, zapisałem to na kartce Pamiętaj o melanżu, pamiętaj o matce Po THC dawce, alkohol przy ławce Wyznawcy high grow ukryci w podziemiu Patrząc od dołu, nigdy nie zapomnę z kim robię do społu, nawijanie WWO premium Warto coś po sobie zostawić Nie ma sensu owijanie, ZIP ZIP-em zostanie Po następną blaszkę zipowanie znasz Masz oczy patrz, uszy masz, lepiej dobrze nimi słuchaj Legalizuj bc, to wkurwia, posłucha Głucha jak zwykle, opinia społeczna Atmosfera żadko zbyt bezpieczna Styl Kanada, osiedle i święto zmarłych Zapach win, halloween i grill party Małolaty cukierki pożarły [Chorus: Orion, Sokół & LA4] Nezapomeň, nejsi a nebyls tu sám, pamatuj na svý blízký, to je chrám Wiem, wiem, słowa są ulotne, ale tego nigdy, nigdy nie zapomnę Nehraj solo, nedělej, že tak nebylo, odlož ego, zhroutilo se ti tvý Lego Wiem, wiem, słowa są ulotne, ale tego nigdy, nigdy nie zapomnę

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • LA4
  • Orion (CZE)
  • Sokół
  • Jędker