Wybieg dla duchów

Album cover art for "Wybieg dla duchów" by Opał

Opał - Rap, Hip-Hop

Wybieg dla duchów

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Za nic nie bójmy duchów się Duchów się, duchów się... Za nic nie bójmy duchów się... Duchów się, duchów się... [Zwrotka 1] Budzi mnie letarg jak kawa bez mleka, wieczorem popijam Relanium ciszą Znoszę emocje, a potem odkładam na wieszak i przez to jakoś bardziej wiszą Luźno się noszę jak w dresach, przybieram duchy w piosenkach i przymierzam miłość Zszywam z kawałków materiał, nastrój stylistą i przez to na czarno nas widzą Jebią mnie marki i metki, i na sobie Voodoo, i nie wkładaj brudów mi w stilo Mood mam tak jasny, że świeci, dobrze, niech widzą, jak numery idą Kiedyś się brało na zeszyt, a teraz mam dziennik, tam wpisuję, co mi się śniło Przyśniłem wzory i nowe paterny, to ostatnie myśli, które nas poszyją [Przejście] Bo to dziwny pokaz mody w starym, opuszczonym mieście Wypuśćmy dеmony, gdy się przejdą, to nam przejdzie Wybory i skutki wydały nową kolеkcję Tylko dzięki temu mogę puścić ich w kolejną pętlę [Refren] Za nic nie bójmy duchów się, no bo wiem w co je ubrać Zranić może upiór, a tylko przymierza Twój kask Mocno znoszona pustka, jakby znaleziona w lumpach Nie fituje do buta mi już zmechacona kurtka Za nic nie bójmy duchów się, no bo wiem w co je ubrać Zranić może upiór, a tylko przymierza Twój kask Mocno znoszona pustka, jakby znaleziona w lumpach Nie fituje do buta mi już zmechacona kurtka [Zwrotka 2] Jakoś inaczej już patrzę na ten świat, zmienia odbicie się w tym samym lustrze Nie trzymam kurczowo chwil się, a jednak daję im chwilę, zanim je wypuszczę Obserwujemy to miasto jak z dachu, niebo przebrało się w czerwień i lazur Nie schodzę na dół, bo wszystko tam pachnie mi jak poliester i benzyna z baku Nie szkoda czasu - to znak naszych czasów, szkoda zachodu, gdy patrzę na Zachód Słuchamy rapu, ja prześwietlam Twoje ubrania do głębi jak Maska Akaku Na sobie kaptur i basic, wszystko, co o nas pomyślą to nadruk Przez to, to czuję się nago, jakbyśmy już na zawsze utknęli w objęciach aktu [Przejście] Bo to dziwny pokaz mody w starym, opuszczonym mieście Wypuśćmy demony, gdy się przejdą, to nam przejdzie Ubierz w jakieś słowa mnie, ale odepnij metkę Mała, nie musimy znosić już nic więcej, więcej, zbierz się [Refren] Za nic nie bójmy duchów się, no bo wiem w co je ubrać Zranić może upiór, a tylko przymierza Twój kask Mocno znoszona pustka, jakby znaleziona w lumpach Nie fituje do buta mi już zmechacona kurtka Za nic nie bójmy duchów się, no bo wiem w co je ubrać Zranić może upiór, a tylko przymierza Twój kask Mocno znoszona pustka, jakby znaleziona w lumpach Nie fituje do buta mi już zmechacona kurtka

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Opał