Spodek

Album cover art for "Spodek" by Opał

Opał - Rap, Hip-Hop

Spodek

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Yoo, przestrzeń (przestrzeń, przestrzeń) Voodoo 2k23, aha To już jest, stary, ostatni numer na ten album, damn, okej [Zwrotka 1] Pytasz, gdzie mam całą dumę, a całą dumę to oddałem osiedlom Czuję wszystko razy trzy jak uszkodzony sensor Wśród nieswoich ludzi trochę jak UFO Przy tym robię taką sztukę, że to wpiszą do UNESCO Miasto tonie w morzu oczu, które ciągle za czymś tęsknią Nie ściągamy z siebie wzroku, to mój ulubiony dress code Wysyłam miłość i wdzięczność dla ludzi, co są tu ze mną Nawet jak odejdę dzisiaj, muzyka odda mi piękność Rozszerzamy swoje pole na miliony akrów Lecąc nieruchomo jak zatrzymani w obrazku Oglądamy "Dark", może doczekamy czasów Gdy świat w końcu zauważy ten ogromny napis "RATUJ" Jestem zewsząd, mała, ale też pochodzę z kraju Wyczerpania przez pływanie w nieustannym haju Podłoga to lawa, może nie wychodźmy z raju? Tego kwiatu pół światu, Ty to złoto Kinabalu [Refren] Ukradniemy spodek i polecimy nim gdzieś, gdzie Ukradniemy sobie tak nawzajem swoją przestrzeń Wszystko co pod spodem, no to nie czas, no i miejsce Lecę, ale wrócę i to nie tak, że uciekłem Ukradniemy spodek i polecimy nim gdzieś, gdzie Ukradniemy sobie tak nawzajem swoją przestrzeń Wszystko co pod spodem, no to nie czas, no i miejsce Lecę, ale wrócę i to nie tak, że uciekłem [Zwrotka 2] Całą dumę z tego, co robię, oddałem osiedlom Wyruszyłem w drogę, nim się okazała mleczną I minęła już wieczność od "wchodzimy w to w ciemno" Do dziś, kiedy, kurwa, jasnym jest, że nic nie jest na pewno Już nie boję się, że zniknę, a to dzięki tym momentom W których było źle, a żaden z nich nie poszedł nadaremno Już nie boję się, że zniknę, bo na zawsze będzie ze mną Jeden nieskończony numer, który da nam nieśmiertelność Tu marzeniem zawsze było robić muzę, o której ktoś powie: "to coś więcej, niż tylko muzyka" Widzisz zdarte łokcie, to przez to, że jestem urobiony, przecież już od dawna tu nie muszę się rozpychać Dwa osiem na karku, a Łuki to człowiek nowy i ani małomiasteczkowy, ani małostkowy Zanim się rozpadnie, musi wyjechać z Katowic, choć robi, co uważa, no to uważa, jak robi A że to już kawał drogi, gdzieś w tym miejscu miał być werset Co doszczętnie i kompletnie wszystkim pozamyka gębę Ale stwierdzam już, że jest mi niepotrzebne To, więc wystarczy mi ten, w którym zamykam swoją Przestrzeń [Refren] Ukradniemy spodek i polecimy nim gdzieś, gdzie Ukradniemy sobie tak nawzajem swoją przestrzeń Wszystko co pod spodem, no to nie czas, no i miejsce Lecę, ale wrócę i to nie tak, że uciekłem Ukradniemy spodek i polecimy nim gdzieś, gdzie Ukradniemy sobie tak nawzajem swoją przestrzeń Wszystko co pod spodem, no to nie czas, no i miejsce Lecę, ale wrócę i to nie tak, że uciekłem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Opał