Nawiedzony Cyrk

Album cover art for "Nawiedzony Cyrk" by Opał

Opał - Rap, Polski Rap

Nawiedzony Cyrk

1 Plays

Duration: 2:51

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Mam tak najebane Nie stronię od złego kiczu Mów mi "Panie", zanim spadnie Tynk ze sufitu Jesteś moją fanką To nacyrkluj to na tyłku To Nawiedzony Cyrk bejbe Haunted Circus O łasce zapomnij Flow co urywa łeb Bo jestem jak zombie So give me your brain Dźwięk jak łamany kręg To wkręt do twych wnętrz Codzień zrywam owoce z zakazanych drzew Kuszą ciałem strzygi Tańcząc w rytmie dancehall Wygłodniałe dziwki kąpią się w fekaliach Zgnite ciała z wolna, dryfują na bagnach Księża bez sutanny, uwięzieni w klatkach Bzyczą muchy znad zielonkawej pleśni Przenosząc choroby na przedszkolne dzieci Pęka słupek rtęci, złym dotykiem tknięci Z kościoła wyklęty, zrobię wam Oświęcim [Refren] Nawiedzony Cyrk, Nawiedzony Cyrk Nawiedzony Cyrk, Nawiedzony Cyrk [Zwrotka 2] Salut robię ten syf agresywny jak te wojny Uzależniający styl jak addicted cloating Mam ten chory stan, wstań bo mam ten dar To jest pojebane bardziej niż Czyngis Chan I mein kampf Wstrzykuję wam antidotum igłą w twarz Kolekcjonuję organ jak wojenny orszak (cicho sza) Nie mów do mnie kot bo rozpierdole Choć przynoszę pech jak ten przebiegający przez drogę To horrorbraggacore, to zgnita w stawach kość Biję w nos, uderza kościelny dzwon Biję na alarm on, wzywa głupców co wierzą Dla mnie zbyt wolny jak broń, czas na pogrzebowy sezon Wypełniam szatana wolę i mam na to stempel Jestem konduktorem cepie, w pociągu z ludzkim mięsem To jest niebezpieczne wiecie, mam ten pieprzony skalpel Ja nie łącze słów dźwiękiem, ja łącze słowa strachem [Refren] Nawiedzony Cyrk, Nawiedzony Cyrk Nawiedzony Cyrk, Nawiedzony Cyrk [Zwrotka 3] Mam werwę jak cerber, tnę sierpem przez wnękę Skręce rdzeń z nerwem, pędem przez udrękę Ręce w tej męce, mają martwe serce Ceremonialne więce, jak pejce łaskoczą nerkę Lepiej wiej stąd, mam ten styl jak Jason Mam teksty co nęcą pogrzebową pieśnią Obrośnięte pleśnią, kilkumiesięczną, weź to To jak martwe dziecko z przerwą na bijące tętno To karnawał w Rio, krwawi kark ze szyją Przebity na wylot, mięsień z przepukliną Amigos adios, sadystyczny zwyrol Łącze słowa z bitem jakbym robił to z dziewczyną No, thanks, zaciskam pięść, jęk wpływa do wnęk Mam chęć, mam pęd i nie wiem co to lęk Presto, wkładam w to siebie część Oddaje cześć, więc cześć wiej stąd To 666 poronionych wersów

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Opał