7:77 (Bonus Track)

Album cover art for "7:77 (Bonus Track)" by Opał

Opał - Rap, Polska

7:77 (Bonus Track)

5.9K Plays

Duration: 5:55

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Opał] Jak rolety w dół, to głowa w niebo, nie ma miejsca jak dom Zza konsolety volume lekko przygasza jak światło Ziomal pisze, czy piszę dzisiaj się na jakieś alko Czekaj, odpiszę mu, że piszę, no więc nie za bardzo Powiedz, jak złapać kliszę w ciszę i wywołać sajgon? Po nocach rozmawiam z królikiem tak jak Donnie Darko I kminię, że osiedla to są hodowlaną farmą Przykryje nas marmur, ale oddziela gips, karton I co by się nie działo, warto być ponad to Połączony z matnią Podsłuchuje telefon nas, nagrywa własny laptop Wybierzmy inną ścieżkę, może ktoś powtórzy nasz krok Podatność i strefa komfortu dla mnie są pułapką Więc od opinii innych to się uwolniłem dawno I nawet jeśli przyjdzie czas, że rozdzieli nas dystans Siedemnaście po ósmej, spotkajmy się w myślach [Refren: Gibbs] Milczysz jak banał oparty na nas Parę ran kazał zagoić mi wrzask Mieliśmy w planach wystawić na wiatr Marne dla świata żagle w pociskach Milczysz jak banał oparty na nas Parę ran kazał zagoić mi wrzask Dziwniе tożsama wizja oddania Rdzawych przekonań w utartych myślach [Zwrotka 2: Opał] Nawet jeśli głośno milczysz, dokładniе rozumiem Między nami pływa dzika, niewerbalna chemia Akceptuję to, co czujesz, jakbym akceptował numer Bo przy końcu zawsze można coś dopieścić i pozmieniać Nie pamiętam wielu młodych lat, pewnie przez melanż Choć w planach to mam zwiedzać rudery wspomnień jak Urbex Odbieram emocje jak magiczne połączenia Każdego darzę empatią, a nie każdego szacunkiem I nawet jeśli wszystko wokół pieprzy się jak burdel My upici w nim trunkiem spokoju A jak namalowali nas wcześniej jakoś paskudnie Połóż mnie na płótnie, weź farbę, koloruj Znam drogę do domu i wszystko zrobię, żeby wreszcie być tam A dla jego ogniska odwiedzę parę starych ran I nawet jeśli przyjdzie czas, że rozdzieli nas ich brak Siedemnaście po ósmej, spotkajmy się w zmysłach [Refren: Gibbs] Milczysz jak banał oparty na nas Parę ran kazał zagoić mi wrzask Mieliśmy w planach wystawić na wiatr Marne dla świata żagle w pociskach Milczysz jak banał oparty na nas Parę ran kazał zagoić mi wrzask Dziwnie tożsama wizja oddania Rdzawych przekonań w utartych myślach [Outro: Gibbs] Banał, na nas, kazał, mi wrzask Planach, na wiatr, świata, w pociskach Banał, na nas, kazał, mi wrzask Tożsama, oddania, przekonań, w myślach

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ​Gibbs
  • Opał