Dobra oferta

Lyrics
[Zwrotka 1] Choć do miejsca przywiązany, realizuje plany Jano jest już spakowany, a plan wyjazdu znany Dziś w Koninie, muzyka miejscowości nie ominie Tutaj gramy, a plan wyjazdu jak mówiłem znamy Zapakowany z Kreato, OMP z Płomieniowcami Tytus za sterami, ja gadam z chłopakami Co w PKP, Ośka daje mi telefon w łapę Chłopaki są na miejscu i pytają się co z rapem Już jedziemy, a w sumie to byliśmy przed dwudziestą Ci co w PKP to już nie wstanie byli zresztą Najebani, przez nikogo nie kontrolowani Z browarem koncentracja to i my skoncentrowani Byli jeszcze inni, w sumie ze dwadzieścia osób Każdy znalazł sobie inny transportu sposób Lecz widzieli, dzięki ludziom, że przyjechać chcieli I niе ominęli, udział w zamieszaniu wzięli O OMP nie zapomnieli, pamięta się tе chwile Pierwszy ważny koncert, a wspólarzy jest aż tyle Co się zdarzy, przecież Jano zawsze o tym marzył To o tym przecież Jano zawsze marzył [Refren] Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie [Zwrotka 2] Korzystamy z oferty i grane są koncerty Tam gdzie zaproszeni, na peronie umówieni W obcym mieście jak zwykle zagubieni Ale to się zmieni, ktoś ma po nas wyjść na stację Tam są ustawieni, prowadzą operację Może bardziej zagubieni, weź skumaj sytuację Czy ludzie tu traktują taki koncert jak atrakcję Nie wiem czy mam rację, to wszystko czas pokaże Włocławek, Wejherowo, wyjazdy pełne wrażeń Najpierw rap za sceny, a potem rap przy barze No i w końcu OMP zagrało i w Grudziądzu No i w Szczecinie, tego Jano nie pominie Ze sceny hip-hop płynie, a ludzie klaszczą w dłonie Najpierw my, a potem RHX przy mikrofonie I to nie koniec jeszcze krótka noc w hotelu Jeszcze jakaś wódka i w opłakanych skutkach powrót rano Właśnie to uwielbia robić Jano, do późna wczoraj grano A teraz przysnąć dano ciszą w przedziale A mi to nie przeszkadza wcale Tylko hałas z zewnątrz słychać stale [Refren] Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie [Zwrotka 3] Potem w Wilanowie taki mały koncert robię I udowadniam sobie, że cel do osiągnięcia O tym Jano marzył, a teraz to do wzięcia Publika miała trochę prawdziwego pierdolnięcia Swoja publika, a potem Jano w tłoku znika Siedzi przy kranikach i gada o koncercie Rok temu jeszcze marzył aby zagrać tu na święcie A to już osiągnięcie i wiedziałem, że tak będzie Przypuszczałem, to chwila i już na scenie stałem Swoim koncert dałem i znowu krok do przodu Wszędzie pełno sprzętów walających się przewodów Zamieszanie i przez to lubię tak koncertowanie Publiczność na przeciwko rozpozna twe nagranie Wspólne rymowanie, potem bankietowanie i rewelka Dla mnie to jest historia wielka Dla mnie wszystko to historia wielka [Refren] Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie O.M. i P. dzisiaj przy mikrofonie Muzyka z głośnika, a ludzie klaszczą w dłonie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jano z OMP