Uciekam

Lyrics
[Zwrotka 1: Popek] Szósta rano, od kopa do domu chcą ci wleźć Pod drzwiami CBŚ, poszła o tobie wieść Że jesteś tu gdzieś, obstawione każde z wejść Tej blokady nie możesz przejść Jeśli śpisz to cześć, widzimy się za dwa lata lub sześć A ja uciekam, uciekam, uciekam, bo mnie złapią Spierdalam, widzę, jak się na mnie gapią Społeczniaki za telefony łapią Taras, a ja na nim – zrywka przez dachy Paruje szachy adrenalina, to nie strachy na lachy Jak mnie złapią, to kryminał hardcore dolina i finał Przypały będę źle wspominał, uciekam Sam sobie przyrzekam, że się uda zniknąć za zakrętem Nie zatrzymam się przed żadnym mentem Ucieczka złodziei wykrętem Pojebany psie, chuj ci w gębę; Firma; refren [Refren] Od dziecka wyjęty spod prawa Do dzisiejszych dni Do dzisiejszych dni to nie zabawa Czeka ławnik, czeka prawnik Czeka oskarżonych ława Czeka mój kat i czeka waga Czeka czarny chleb i czarna kawa Do dzisiejszych dni obawa [Zwrotka 2: Spooks] [Refren] Od dziecka wyjęty spod prawa Do dzisiejszych dni Do dzisiejszych dni to nie zabawa Czeka ławnik, czeka prawnik Czeka oskarżonych ława Czeka mój kat i czeka waga Czeka czarny chleb i czarna kawa Do dzisiejszych dni obawa [Zwrotka 3: Kaczy] Tu, gdzie kryminalny syf, braciszku, znowu jestem Tutaj, gdzie każdy z moich braci żyje z przestępstw Przekonanych święcie, że nigdy mnie nie złapią Chuj w dupę społecznikom, co na ręce wciąż się gapią Tylko to potrafią, w ich oczach zawiść W głowie nienawiść, o jednym tylko myślę Leszcze kończą w Wiśle, ja na powierzchni Kaczy Proceder ciemnej strony zwierzchnik Zawsze niebezpieczny, odwiecznie prawdzie wierny Ktoś mnie oczerni – ja na to nie patrzę Chuj w dupę policji jak teraz tak i zawsze Na bok chwile słabsze, czas teraźniejszy rządzi Warszawski chodnik, niejeden tutaj zbłądził Nie dopuść do chwili, kiedy ciebie będą sądzić [Refren] Od dziecka wyjęty spod prawa Do dzisiejszych dni Do dzisiejszych dni to nie zabawa Czeka ławnik, czeka prawnik Czeka oskarżonych ława Czeka mój kat i czeka waga Czeka czarny chleb i czarna kawa Do dzisiejszych dni obawa Od dziecka wyjęty spod prawa Do dzisiejszych dni Do dzisiejszych dni to nie zabawa Czeka ławnik, czeka prawnik Czeka oskarżonych ława Czeka mój kat i czeka waga Czeka czarny chleb i czarna kawa Do dzisiejszych dni obawa
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Popek
- Spooks
- Kaczy