Wczoraj

Lyrics
[Refren] Yeah, dzisiaj nie mam siły, wczoraj rozjebałem stage Chodzę zamulony, taką mam urodę Nie pisz do mnie, nie ma mnie dla ciebie Myśli mnie jedzą, czasami tak jest (Huh) Dostałem radę od starszych, pierwsza unikaj Warszawę (Ey, ey) Dlatego jak jestem w niej, powiedz, że zarabiam kasę (Huh, huh) Szybka zawijka, tata się martwi, pyta się: "Gdzie jesteś, synu?" (Yeah) Kocham go bardzo, jest samotny, dzwoni mi co 5 minut (Ahh) Ciota mi mówi, że się go boję, nie wie chyba co to strach w oczach Wiem, ile mam do stracenia (cenia), dlatego uważam na przypał (Uuu, ah) [Zwrotka] Ratują go leki, pół roku później niszczą go leki Daj mi ten milion, nie chcę już czekać No bo w głowiе rozkminiam dylemat Chcę mieć willę, ale niе chce opuszczać osiedla Jakie wakacje? Cały czas myślę o biznesach (Huh, huh) Zaczyna się moment, kiedy się zaczynam uśmiechać (Ah) Może się domyślać jedynie ile musiałem na to kurwa czekać Wolę być nudnym chłopakiem, niż czekać, i czekać, i czekać na melanż Zbił pione kurwa patusowi, dlatego teraz pierdoli o plecach (He-hee) [Przejście] Pamiętaj małolat, tam gdzie siedzą ważni to siedzą ważniejsi Tam gdzie mnie biorą ziomale to zawsze mam klasę, nie robię przypału im Po co pierdolisz jakie robisz ruchy, kogo to obchodzi? Lepiej, żeby jak najmniej wiedziały, o tobie obce osoby [Refren] Yeah, dzisiaj nie mam siły, wczoraj rozjebałem stage Chodzę zamulony, taką mam urodę Nie pisz do mnie, nie ma mnie dla ciebie Myśli mnie jedzą, czasami tak jest (Huh) Dostałem radę od starszych, pierwsza unikaj Warszawę (Ey, ey) Dlatego jak jestem w niej, powiedz, że zarabiam kasę (Huh, huh) Szybka zawijka, tata się martwi, pyta się: "Gdzie jesteś, synu?" (Yeah) Kocham go bardzo, jest samotny, dzwoni mi co 5 minut (Ahh) Ciota mi mówi, że się go boję, nie wie chyba co to strach w oczach Wiem ile mam do stracenia (cenia), dlatego uważam na przyp-
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Okekel