Pozdrowienia od Eryka

Lyrics
[Intro] Champion [Zwrotka] U was to dudni na radio, u mnie to w serduchu żyje Pochodzę z bagna malutki, ty sam se wrzucaj na chill'ek Masz tam chłopaków od PR może ci napiszą linie Jak ci się powinie noga, zawiną cię jak tortille Proste, że byłem wkurwiony wyprułem render i tyle Ty jak raperek tych czasów podpiąłeś pod nową płytę Trochę się wkurwiłem Szaran, a dla mnie to samo życie Ale to wziąłem na bary, nie płacze w necie jak Nypel Przed czym ty się broniłeś? Ja wyraziłem opinię Nie potrafisz jej przyjąć, to powodzenia na szczycie Tauzen nie w twej kieszeni, no bo to nie tysiąc złotych Dzieciak trochę nie pomyślał, a wy dalej to boty Ważny jest prawdziwy fanbase, a nie tamten sezonowy Jak chcesz pisz mi komentarze, tu od zawsze były kłody Chciałem też odpocząć, bo dopiąłem 1000 Mixtape Co jest kurwa Szaran? Czemu czekałem trzy tydnie? Nie rób loda Białasowi, nie mów że ja dupe liżę No bo gdyby ci nie pomógł, byłbyś takich beefów widzem Pół roku w melancholii, powiedz mi co ty przeplatasz Nie groziłem twojej mamie, tylko że będziesz jej płakać Fajnie Szaran, że wrzuciłeś coś tam na swój kanał Mogłeś zrobić tak od razu, nie jak atencyjny złamas Mówisz coś o logopedzie, mówisz o beatoffach To jest moje stilo, sam je szlifuje po nocach Wiem, że łatwo rzucić bary co zdobędą poklask Jego tracki produkt, kolejna radiowa porcja Masz racje się nie znamy i się nigdy nie poznamy Bo nie bujam się z typami co mają takie zasady Rzuć ksywę, brak pokory, jak nie rzucisz jesteś pizda Dla ciebie odważny chłopak to ten co nosi makijaż Kręcicie TikToki w kiblu, w chuj dobra ekipa Przekaż koleżankom: "Pozdrowienia od Eryka"
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Okekel