Świr paletka

Album cover art for "Świr paletka" by Nizioł & DJ Gondek

Nizioł & DJ Gondek - Rap, Polski Rap

Świr paletka

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Na pierwsze ma kocioł, bo nic nie trzyma się kupy Gdzie on nie był, co nie robił, jakie bili mu zarzuty Co on nie jadł, gdzie nie mieszkał, z kim on nie zarabiał Chory królik, na strychu bałagan Z tego, co kojarzę, niestraszne mu wiraże Piętnaście lat w branży, pusty w mordę na niefarcie On z tych, co rozumie za dwudziestym razem Normalnie nie dociera, trzeba użerać się z chamem Co to za koleżka, co to za jegomość W poluzowanych szelkach zna się na gierkach, wiadomo Wynik nie potwierdza, choć ponoć kręci na ostro W towarzystwie szepta, typowy świr paletka Ciężko się panoszy, dorzuca parę gorszy Zawsze mało, nigdy dosyć, ostry z niego zawodnik Kilka słów od graczy to przestroga jak się patrzy Te, świr paletka, nie drażnij wyjadaczy [Refren] Czas odwrócić proporcje, spojrzeć prawdzie w oczy Połowę z tych marianów to nic z ulicą nie łączy [Zwrotka 2] Następni, organizatorzy wielcy Porobiony jeden z drugim gubi się w kwestii pieniędzy Mordo to, mordo tamto, od podszewki znam to Zaprawia ile może, gorzej jest z realizacją Ostro się poświęca, hip-hop to jego życie Jego elokwencja to jak trampkarz w trzeciej lidze Na wszystko jest gotowy, by jak najwięcej ukręcić Szkoda tylko, że plakatów zapomniał rozwiesić Totalna profeska, nie z tej ziemi ma dźwiękowca Tak naprawdę nagłośnienie gorzej od oświetleniowca Byku, kiedy gramy, bo już ludzie nas pytają Kiedy mordo chcesz, muszę zająć się swą panną Na koniec tak zwane zakwaterowanie Ważne, by było blisko, chyba się nie dało dalej Mordeczko jak możesz zapłać ze swoich Oddam po koncercie, no wiesz, nie miałem założyć [Refren] Czas odwrócić proporcje, spojrzeć prawdzie w oczy Połowę z tych marianów to nic z ulicą nie łączy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Nizioł