Obłuda

Lyrics
Nizioł: Hieny zgnilizną się karmią Chodź to coś grubo się mija z prawdą Prędzej czy później ich brudy ujrzą światło Jak dla mnie ich życie niczym mentalne bagno Życie na pokaz świat zakłamany Gdzie wartość słowa to stan paranormalny Ciut powagi sam nie jestem idealny Mam obawy gdy bliźni bliźnim gardzi Gdzie zasady? gdzie przyzwoitość? manipulują faktami Gdzie sprawiedliwość? oczerniając pomawiają Wmawiają Ci nicość a sami się zmagają z jakąś choroba psychiczną Wieczne intrygi ciosy poniżej pasa Nie mając swego życia brudne łapy w cudze wsadza Obłuda. Czy istnieje jeszcze umiar Wiesz kim jesteś i do czego się poczuwasz Na spokojnie parę głębokich wdechów Szarpana duma wybij się z bezsensu Toksyczne znajomości warte parę sekund Niczym różna na betonie rośnie zdala od fermentu Darya: Jestem i byłem sobą Nic zabrać mi nie mogą Idę przed siebie, wiesz Głuchy na ich szepty Na pozór dobre gesty Poza kontrolą wciąż Jestem i byłem sobą Nic zabrać mi nie mogą Idę przed siebie, wiesz Głuchy na ich szepty Na pozór dobre gesty Poza kontrolą wciąż Ostry: Wierzylem w kilku ziomów taa Wierzyłem w parę kobiet Wystarczyło mi to słowo więc Wierzylem w to co powie Jeśli tego jeszcze nie wiesz No to tylko to zaznaczę Mogę sparzyć się sto razy Ale zdrady nie wybacze Jak ja miałem wierzyć Tobie Gdy mówiłeś brat za brata Tyle prawdy w tamtych słowach ile życia w sztucznych kwiatach Czas was pozamiatał i zostawił parę wspomnień Dzisiaj to mnie zostaw I zapomnij o mnie Ludzie mnie nie lubią Bo za bardzo jestem szczery Gdyby z prawdy były studia To bym miał dawno papiery Wiem że paru to docenia Chociaż czasy są parszywe Ludzie zamiast prawdy Wolą słowa te fałszywe Wcale dobrze mi z tym nie jest kiedy w język gryźć się muszę Wolę skromnie lecz przytomnie niż zaprzedać diabłu duszę Inni kręcą Ci afery sami toną w tej obłudzie Bo to ... są a nie Ludzie Darya: Jestem i byłem sobą Nic zabrać mi nie mogą Idę przed siebie, wiesz Głuchy na ich szepty Na pozór dobre gesty Poza kontrolą wciąż Jestem i byłem sobą Nic zabrać mi nie mogą Idę przed siebie, wiesz Głuchy na ich szepty Na pozór dobre gesty Poza kontrolą wciąż
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Nizioł
- Marcin Ostrowski
- Darya Sergiyenko