Przestrzeń

Lyrics
Otwieram jedną z książek Niebieską o miłości Ma dużo ilustracji I grzbiet z jedwabnej wstążki Ten kto ją napisał Musiał dużo wiedzieć o nas Bo jest w niej pokazane Jak trzymasz mnie w ramionach Pamiętam stałam w oknie I zimno było w Polsce I Twoje ciepłe słowa Że wkrótce wyjdzie słońce Ta Przestrzeń jest dla mnie święta I wiatr co niesie ją do mnie Nigdy nie będę przeklęta Powracam tu po nadprzyrodzone Ta przestrzeń jest dla mnie święta I wiatr co niesie go do mnie Nigdy nie będę przeklęta Powracam tu po nadprzyrodzone Mieliśmy stąd wyjechać Bo wycinają drzewa Bo coraz trudniej matkom I coraz mniej tu nieba Dokąd odpływa ta chwila Dokąd Cię zabiera Totalnie patrzę i słucham A Ty znikasz jak chmura Ta Przestrzeń jest dla mnie święta I wiatr co niesie ją do mnie Nigdy nie będę przeklęta Powracam tu po nadprzyrodzone
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Natalia Przybysz