Zamiana

Lyrics
[Zwrotka 1] Spójrz jak wygląda moja twarz Czy został chociaż ślad z człowieka którego znasz Zobacz jak szybko zmieniam się Jak mi dodaje lat, każde słowo twe Nie widzę, nie słyszę nic Przestaję odczuwać nawet Twój Śmiech już nie dotyka mnie I wiem że każdy ból pomaga wznosić mój Własny mur Kolejna lista skarg Czy kłamstwo to czy żart Wiem to banalne jest [Refren] Ale ja nim mnie pożre lęk Strzelę sobie w łeb w tą piękną noc I znów zdławię pusty śmiech Strzelę sobie w łeb Już odbezpieczam następną butelkę [Zwrotka 2] Wiedz Wiedz, że nie poddam się Dopóki czuję gdzieś Płynącą we mnie krew Póki smak życia w ustach mam Póki zapach traw wciąż ogłusza mnie [Hook] Nie widzę Nie słyszę nic Przestaję odczuwać nawet ból Nie widzę Nie słyszę nic Przestaję odczuwać nawet ból [Refren] Ale ja nim mnie pożre lęk Strzelę sobie w łeb w tą piękną noc I znów zdławię pusty śmiech Strzelę sobie w łeb Już odbezpieczam następną butelkę I znów, tak jak nie raz już Znów to zrobię, wiem, wyjdę z siebie I nikt nie dosięgnie mnie Wbiję nowy cierń Strzelę sobie w łeb Już odbezpieczam następną butelkę [Refren] Ale ja nim mnie pożre lęk Strzelę sobie w łeb w tą piękną noc Tak wiem Znowu matka noc ukołysze mnie Gdy butelki szkłem strzelę sobie w łeb
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...