Pożyjemy, zobaczymy

Album cover art for "Pożyjemy, zobaczymy" by Mor W.A.

Mor W.A. - Rap, Polska

Pożyjemy, zobaczymy

0 Plays

Duration: 3:15

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Peper] Odkąd pamiętam – coś kosztem czegoś Pewnie dlatego nie będziesz miał wszystkiego Tracisz coś, by zyskać coś nowego, spodziewać się niespodziewanego To nie znaczy tylko czekać na coś niemiłego Tamten w czepku urodzony, do biedy nieprzyzwyczajony Może kiedyś zrozumie Że to, z czego jesteś dzisiaj dumny Kiedyś i tak wszystko zabierzesz do trumny – taki cel każdego z nas To, co dzisiaj pewne, jutro może zweryfikować Czas to tylko tło, człowiek rozumny kruchy jak szkło Podatny na zło, na to gówno popyt wciąż nie maleje, widzisz co się dzieje Czas przetrwać beznadzieje na wyrwanie od wiecznego sztosa Dla niektórych to jest nie do przejścia fosa Ile razy się wkurwiałeś, kiedy coś, na czym ci zależało, przeszło koło nosa Ale teraz to nie z twojej winy Pożyjemy, zobaczymy to przywilej, a zarazem spór istnienia Każdy ma swój krzyż do niesienia aż po życia kres Przetrwa ten kto świadom jest wyboru zła mniejszego Żywota skromniejszego, a jednak bogatszego Bo w zgodzie z samym sobą to sprawa jest godności Peperos widzi to, co widzi na co dzień i nikomu nie zazdrości [Przejście / Cuty / Scratche: DJ Mini] Nie bądź zdziwiony [Refren: Peper] Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Licz się z tym) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Spójrz na to z tej strony) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni [Zwrotka 2: Peper] Odkąd pamiętam, te same wrzuty, znajome tagi chcę Tylko przejść bez nieuwagi Osiedlowych pelargonii lub nierzadko przyczajonych psów Przyzwyczajony do rejonów, co dla obcych są trudno przystępne Tu pojęcie szczęścia jest względne Przez czas i realia wypaczone W którą byś nie spojrzał stronę, pokusy, myśli szalone W czas przytemperuj, toleruj, co prawdziwe, a nie chciwe Tym bardziej w czasach, kiedy swoje piętno znów odciska pierdolona moda Pseudo-cool swoboda obyczajów Eksperci od wałów na hip-hopie są jak plaga Hip-hopowcy-bazarowcy Ten materiał już niedługo się ukaże Dlatego wolę już, żebyś sobie przegrał, niż kupował na bazarze Rozumiem, że brak hajsu, jak często brak bletek Ale pierdol tandetę, to twój głos sumienia Sam niewygórowane mam pragnienia, realne do spełnienia Tu w mej ojczyźnie przez wieki wymęczonej Rozkradanej, czasem myślę też, co będzie dalej Czym nacieszyć się zdążymy w myśl maksymy Pożyjemy, zobaczymy [Refren: Peper] Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Licz się z tym) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Spójrz na to z tej strony) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni [Przejście / Cuty / Scratche: DJ Mini] Nie bądź zdziwiony [Refren: Peper] Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Licz się z tym) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni Jak masz czym, to się szczyć, ja chcę tylko godnie żyć Tak powinno być – to wystarczy mi (Spójrz na to z tej strony) Na przetrwanie przyszłych, lepszych czy też gorszych dni

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Peper Mor W.A.