Bezdomny

Album cover art for "Bezdomny" by Moli (POL)

Moli (POL) - Rap

Bezdomny

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Jak znałeś 5 lat temu, to dzisiaj nie znasz wcale Jak wtedy byłem świrem, to do reszty zwariowałem I nie byłem na wakacjach, no a ciągle jest latane Z paskiem w łapie i ze ziomalem Ja oddał bym jej buty a sam poszedł na boso Na szczęście dałem serce, no bo lepiej mi się biegnie bez niego niż bez butów, także spoko Coraz rzadziej mówię innym gdzie byłem no i po co, no bo wiesz.. [Zwrotka 1] Może u ciebie, może tańczę Albo ty mnie weźmiеsz, albo weźmie parkiet mniе nocą Chyba dzisiaj no to nie zasnę to przez te substancję lub przez to że nie ma Cię już obok Mówiła mi; "Za dużo latasz w chmurach" Nie czuję nic na sercu, chociaż niech będzie na płucach Rozpadłem na kawałki się, jednego teraz słuchasz [Refren] Mówiłaś tam gdzie ty, gdzie my to dom to teraz ja jestem bezdomny Miałem się cieszyć jak będziesz szczęśliwa Dziś masz parę domów, to jestem spokojny Mam ogrzewanie a i tak jestem chłodny Mam swój materac lecz tak nie wygodny Pełna lodówka, lecz czegoś wciąż głodny Zakluczam drzwi no i nie wpuszczam obcych Już tak robiłem to sprzątałem błoto co wnieśli przez następne parę tygodni Mała nie żebram, nie potrzeba drobnych Ja mam gdzie mieszkać, nie potrzebny dom mi Mi go potrzeba stworzyć [Zwrotka 2] Ostatni buch może pomoże Bo dla mnie dom to może być na jedną noc hotel Stoję pod jej blokiem, serce już bije mocniej Chociaż przed chwilą wziąłem peta blocker w płuco Okej, wiesz muzyka jest mym całym życiem A w tym utworze miałaś być moim feat-em Za to się napiję, nietrzeźwy coś zażyję I w takim stanie wyślę Ci te całą płytę [Zwrotka 3] Gdzie nasza młodość, zawiła i niebezpieczna? Być nieodpowiedzialnym nie myśleć o konsekwencjach Przeszedłem tyle ulic, dlatego jestem po przejściach Gdy przechodzę obok na jej okno zawsze zerkam Ziom chce pokazać byłą ale nie możemy znaleźć bo ma już inne nazwisko A byliśmy tak blisko Rozpadłem na kawałki się, ty to nazwiesz playlistą [Refren] Mówiłaś tam gdzie ty, gdzie my to dom to teraz ja jestem bezdomny Miałem się cieszyć jak będziesz szczęśliwa Dziś masz parę domów, to jestem spokojny Mam ogrzewanie a i tak jestem chłodny Mam swój materac lecz tak nie wygodny Pełna lodówka, lecz czegoś wciąż głodny Zakluczam drzwi no i nie wpuszczam obcych Już tak robiłem to sprzątałem błoto co wnieśli przez następne parę tygodni Mała nie żebram, nie potrzeba drobnych Ja mam gdzie mieszkać, nie potrzebny dom mi Mi go potrzeba stworzyć

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Moli (POL)