Umrzemy Młodo

Lyrics
[Zwrotka 1] Nocne kino dozwolone od lat osiemnastu Czarna noc, białe wino, a tak dla kontrastu Alkohol jak koc, rozgrzewa nas tu Aaoo z nami chodź, od toastu do toastu Terroryzujemy przełyki jak Iran, ulice Belfastu Krok do portu, dobija napierdolonych dwunastu Mija chwila jadowita jak żmija Zwierzyna w potrzasku, teguila zabija Oohoo, no cóż, umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą, Mroku Zapłacisz słono, dostaniesz amoku A wiadomo, ty od kilku lat spadasz z dachu bloku Oho, oho, szykuj się do lotu Za dużo no wiadomo czego, za mało soku Oho, nie jestem różą, tak szybko nie zwiędnę Chłopaki z bloku mają chore fanaberie Napierdalamy bitami, już szyby lecą z okien Po kilku głębszych tak jak Łona rozmawiamy z Bogiem Ona schłodzona, a my rozpaleni tak jak lawa "Zostaw" -rozum przemawia i znika jak zjawa [Refren] Oho! No cóż umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą Oho! Tacy jak ty na haczyk się złowią No co ty pieprzysz? Pijemy zawodowo! Oho! No cóż umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą Oho! Tacy jak ty na haczyk się złowią No co ty pieprzysz? Pijemy zawodowo! [Zwrotka 2] Wóda jak strzała Robin Hooda, trafia, ale do gardła Procentowa etiuda bla bla bla Głowa jak crossfader na lewo i prawo Proszę cię cię, po-poskreczuj nią mamo Rano to samo, kacem mnie pokarano Halo halo moja głowa to balon A precz mi ze smutkiem to Bóg dał nam wódkę Rano w głowie pisklę tłucze dziobem w skorupkę No odczep tą łódkę niech złapie wiatr żagle Język się plącze, nie bla-bla, a bla-ble Oho, witaj diable, znów się spotykamy No co? Nie pijemy, bo po co? Wlewamy! A teraz ty zapoznaj się z moimi chorymi wizjami I znów pijany rozmawiam z aniołami Nocami szybujemy jak jastrzębie po niebie Wiemy, wiesz, że ten z góry albo z dołu wezwie nas do siebie A niech wzywa, bo tu się robi ciasno Może być wódka, może być sok, ale idź mi z tabasco! Wyraziłem się jasno, jaśniej nie mogę A tu za rogiem już czekają nad mym grobem [Refren] Oho! No cóż umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą Oho! Tacy jak ty na haczyk się złowią No co ty pieprzysz? Pijemy zawodowo! Oho! No cóż umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą Oho! Tacy jak ty na haczyk się złowią No co ty pieprzysz? Pijemy zawodowo! Oho! No cóż umrzemy młodo Ulice Koszalina będą tęsknić za tobą Oho! Tacy jak ty na haczyk się złowią No co ty pieprzysz? Pijemy zawodowo!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mroku