Pogrzeb

Album cover art for "Pogrzeb" by Miuosh & Pih

Miuosh & Pih - Rap, Polski Rap

Pogrzeb

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Miuosh] Klęknij, zamknij oczy, ty znasz to dobrze Dziś nie dostaniesz do pyska, a ja odprawię ci pogrzeb Za te skurwienie, za zbędne pierdolenie Wysyłam wiadomość, niech to do innych dotrze Niejeden z wierzących dziś wreszcie łzy otrze W erze tandety serwowanej dla Polaków Poczujesz na szyi moich przemyśleń ostrze Zakopię cię szmato na peryferiach rapu [Refren: Miuosh] Dlatego, że porusza mnie to co dobre A brzydzi to co modne Ja żegnam ten syf, zapraszam cię na ich pogrzeb Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd [Zwrotka 1: Miuosh] Oddałem chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał Czuję z ich pysków smród, ty kopiąc własny grób Klną imię, które nadał im ich własny lud A chłód pustych salw dorywa gardła przy sitkach Usta jak kurwy pizda póki płacą i bit gra Mówiłem nie umiesz - to z nim nie igraj Teraz a tyle dała, łykali by spermę w litrach Ej, nie wiem czemu się dziwisz Prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra Polski rap to gonitwa, geniuszem być nie trzeba Wygra ten kto wyżej dupy da i za więcej się sprzeda Dwulicowość i doli nastoletnich pizd Razi, że aż się na to kurwa patrzeć nie da Biorę całe te ściemniactwo za pysk Postanowiłem was kurwa pogrzebać [Refren: Miuosh] Dlatego, że porusza mnie to co dobre A brzydzi to co modne Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd [Bridge/Outro: Pih] Kiedy oczy wywrócą ci się do środka Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic Oddasz przysługę, jak ostatni oddech oddasz Na dużym palcu w prosektorium kwit [Zwrotka 2: Pih] Daj mi chwilę, wystarczy ułamek szansy Mam skisy, czuję krew - to mój koń trojański Chcesz punchy? To przekaż, pieprzę walkę o tron Wśród MC's gdzie większość jest jak Elton John i jego żon Dla bez polotu kotów pobocze Niech tam harują krocze Łamię w pół każdą wiotką kurwę Niech puszcza pawie, za burtę Wytopię łódkę i zrywam żagiel Zlany potem, to tylko ja - kill worker Dotknięcie geniuszu, dla tysięcy uszu Wersy prawdy, rzeczywistość to mój warsztat Dzieciak pragnie sławy, pierwsza płyta szybko falstart Patrzę na rap-grę, co drugi to tytan Do nie dawna wypluwał Dziś chce wszystko połykać Witam w bloku, w rynsztoku mięty nie ma Ranne zwierzę bez skrupułów uwalniam od cierpienia [Refren: Miuosh] Dlatego, że porusza mnie to co dobre A brzydzi to co modne Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd [Bridge/Outro: Pih] Kiedy oczy wywrócą ci się do środka Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic Oddasz przysługę, jak ostatni oddech oddasz Na dużym palcu w prosektorium kwit

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Miuosh
  • Pih