freestyle mood

Lyrics
[Refren] Za tych, których nie ma, leci już kolejny buch Życie mi oddaje to, co mi odbiera susz Problemów nie czuję, zapomniałem, czym jest ból Ścieżkę robię w studio, eksportuję własny mood [Zwrotka 1] Zero klęsk oraz nigdy więcej żalu Życie to mój kamień, no i toczę go pomału Odpędzam afery, dla toksycznych robię całus Życie to skurwysyn daleki od ideałów A ja jestem pojebany jak to życie, które znam Mnożę swoje zyski pośród tych, co dzieli hajs Nieśmiertelna gwiazda w tej plejadzie chorych gwiazd W świetle jupiterów nie oślepi mnie ich blask [Refren] Za tych, których nie ma, leci już kolejny buch Życie mi oddaje to, co mi odbiera susz Problemów nie czuję, zapomniałem, czym jest ból Ścieżkę robię w studio, eksportuję własny mood Za tych, których nie ma, leci już kolejny buch Życie mi oddaje to, co mi odbiera susz Problemów nie czuję, zapomniałem, czym jest ból Ścieżkę robię w studio, eksportuję własny mood [Zwrotka 2] Odlatuję w vibe, ja szybuję, to mój lot Gotuję swój sos i przyprawia go mój los Komfortowy bass, a nie lans, jebać to, Miszel kot Psy szczekają, ja odjeżdżam, mam już dość Boleć życie będzie ciebie, kiedy będziesz dalej siedzieć Ruszaj dupę, musisz gonić karuzelę Zamiast zadawać pytania, musisz na nie odpowiedzieć [Refren] Za tych, których nie ma, leci już kolejny buch Życie mi oddaje to, co mi odbiera susz Problemów nie czuję, zapomniałem, czym jest ból Ścieżkę robię w studio, eksportuję własny mood Za tych, których nie ma, leci już kolejny buch Życie mi oddaje to, co mi odbiera susz Problemów nie czuję, zapomniałem, czym jest ból Ścieżkę robię w studio, eksportuję własny mood
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Miszel